`

Krótszy czas pracy w firmach w wakacje. „Brakuje takich regulacji”

2 min. czytania
13.07.2023 19:15
Obserwuj nas na Google

Krótsza praca przez upały? Taki pomysł zgłosili w interpelacji do minister Marleny Maląg posłowie partii Razem i związkowcy. – Dziś nie ma maksymalnej temperatury, powyżej której skraca się dzień pracy – argumentowali politycy.

Krótszy czas pracy w firmach w wakacje. „Brakuje takich regulacji”
fot. Stanislaw Rozycki/REPORTER/East News

Praca w wakacje skrócona o godzinę lub dwie? Posłowie partii Razem już przygotowali projekt  czterodniowego tygodnia pracy, teraz proponują także, by praca podczas upałów była krótsza. - Musimy zmienić sposób organizacji pracy. Brak takich regulacji będzie skutkował nie tylko mniejszą efektywnością pracowników, lecz także uszczerbkiem na ich zdrowiu. A to niesie za sobą wzrost wydatków publicznych na leczenie – uzasadniała posłanka Magdalena Biejat. 

Krótsza praca w wakacje. Jest propozycja zmiany przepisów

Magdalena Biejat i Adrian Zandberg z partii Razem wraz z przewodniczącym OPZZ Piotrem Ostrowskim zaapelowali do resortu rodziny i polityki społecznej o zmiany w prawie pracy.

„Przez Polskę obecnie przetacza się  fala upałów, które dają się we znaki pracownikom. W prawie pracy uznaje się wysokie temperatury za czynnik niekorzystny dla zdrowia pracowników, ale przepisy w tej kwestii nie są klarowne. Brakuje na przykład jasnego określenia warunków odpoczynku pracowników w trakcie upału oraz wskazania, kiedy dokładnie należy skrócić dzień pracy” – czytamy w komunikacie.

Redakcja poleca

Politycy w interpelacji zapytali, jakie obowiązki ma pracodawca w związku z wysokimi temperaturami. Zdaniem Magdaleny Biejat luki w przepisach, umożliwiające pracę podczas upałów, przyczyniają się do wypadków, a te z kolei do obciążenia służby zdrowia i większych nakładów na zdrowie. Jak dodała posłanka, „w rozporządzeniach istnieją wymogi zapewnienia minimalnej temperatury w wypadku mrozów, brak jednak analogicznych przepisów dotyczących maksymalnych temperatur przy upałach”.

– Prawo nakłada na pracodawcę obowiązek podania wody pracownikowi, to jest minimum. Nie ma natomiast żadnych regulacji dotyczących maksymalnej temperatury, która ma panować w pokoju do wypoczynku, ani maksymalnej temperatury, powyżej której skraca się dzień pracy. Wszystko odbywa się według uznaniowej decyzji pracodawcy. My uważamy, że w Polsce powinien obowiązywać uniwersalny standard dbania o pracownika – dodał Piotr Ostrowski.

Politycy zapowiedzieli, że w kolejnej kadencji Sejmu pojawi się projekt regulujący kwestię maksymalnych temperatur, przy których praca będzie dopuszczalna.

RadioZET.pl/Partia Razem

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET