`

Likwidacja 13. i 14. emerytury? Kaczyński przedstawił stan budżetu

3 min. czytania
27.10.2023 17:15
Obserwuj nas na Google

- Przez lata słyszeliśmy, że „pieniędzy nie ma i nie będzie”, a dzisiaj ta doktryna Donalda Tuska wraca na nowo – stwierdził Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zapewnił, że „są zabezpieczone środki na wszystkie programy społeczne”. Deficyt budżetowy w 2024 został jednak zaplanowano na poziomie ponad 160 mld zł – niemal dwa razy wyższym, niż przewidzianym na 2023 rok.

Jarosław Kaczyński
fot. Michal Dubiel/REPORTER/East News

14. emerytura w 2024 roku będzie, ale zgodnie z wyliczeniami ekspertów, środki zabezpieczone na nią w budżecie wymuszą wypłacanie w znacznie niższe kwocie. Seniorzy z przeciętną emeryturą będą mogli liczyć tylko na około 800 zł brutto – wyliczył dla RadioZET.pl dr Tomasz Lasocki. Podstawowa kwota „czternastki” co prawda wzrośnie do 1783,82 zł brutto (z 1588,44 zł brutto w 2023, podniesionej rozporządzeniem rządu do 2650 zł brutto), nie zmieni się jednak próg dochodowy wynoszący 2900 zł brutto. Średnia emerytura w przyszłym roku może wzrosnąć do poziomu 3900 zł brutto, co oznacza, że „czternastka” będzie pomniejszana o 1000 zł.

13. i 14. emerytura zabezpieczona w budżecie. Kaczyński skomentował stan finansów

Prezes PiS został zapytany przez PAP o wypowiedzi polityków opozycji, m.in Izabeli Leszczyny, Ryszarda Petru czy Andrzeja Domańskiego, którzy mówili m.in., że „w budżecie państwa na 2023 r. jest gigantyczna dziura Morawieckiego”. Według nich budżet jest nierealny; zapowiedzieli też stworzenie „białej księgi finansów”.

Oglądaj

O potencjalnych problemach z budżetem państwa mówił RadioZET.pl dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. - Po pierwsze: trzeba dokonać audytu, policzyć, jaki jest prawdziwy stan finansów publicznych. Może się wydawać, że obecnie rządzący coś wiedzą, czego my jeszcze nie wiemy, i być może stąd komentarze „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Po drugie: to nigdy tak nie ma, że coś się nie da zmieścić w budżecie. Budżet państwa kilkaset miliardów złotych dochodów i wydatków i to jest tylko kwestia tego, jak to ułożyć. Za wcześnie mówić, czy coś trzeba będzie zlikwidować - no chyba, że obecny rząd coś cynicznie zrobił z finansami publicznymi, czego jeszcze nie wiemy, że może formułować kilka dni po wyborach takie tezy o tym, że przeciwnicy polityczni będą musieli zabierać świadczenia – stwierdził ekonomista wymieniany nieoficjalnie jako jeden z kandydatów do objęcia teki ministra finansów.

- Wszystkie te opowieści polityków opozycji, które coraz częściej pojawiają się w przestrzeni publicznej są jedna wielką bajką, która ma uzasadnić wycofanie się z obietnic wyborczych - odpowiedział Jarosław Kaczyński. - Co więcej, wbrew temu co Tusk i jego koledzy opowiadali przed wyborami, teraz wychodzi prawda na jaw, że ich program to likwidacja programów społecznych, ograniczenia dobrych rozwiązań gospodarczych i wyprzedaż majątku państwowego. Krótko mówiąc: wraca stare, coś czego doświadczyliśmy przed 2015 rokiem - ocenił.

Redakcja poleca

Kaczyński pytany, co z zarzutami o niegospodarność PiS i poukrywane wydatki budżetowe, zapewnił, że „zarzuty są wyssane z palca”. - Znamienne jednak jest to, że tam gdzie pojawiają się politycy Platformy, na wszystko zaczyna brakować pieniędzy - podkreślił.

- Dzięki naszej przemyślanej polityce finansowej, budżet państwa jest w bardzo dobrej kondycji, doskonale zbilansowany, zabezpieczone są środki na wszystkie nasze programy społeczne i inwestycyjne. Programy takie jak 13 i 14 emerytura, 800 plus, czy wyprawka dla dzieci są zagwarantowane - zapewnił prezes PiS.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET