Ta ryba niedługo może zniknąć ze sklepów. Polacy ją uwielbiają
Według najnowszych ocen Międzynarodowej Rady Badań Morza (ICES), populacja makreli w północno-wschodnim Atlantyku gwałtownie spada. ICES rekomenduje drastyczne ograniczenie połowów – aż o 70 proc. w 2026 r. Możliwe, że ryba będzie mniej dostępna i droższa.
- Zasoby makreli w północno-wschodnim Atlantyku zbliżają się do "punktu krytycznego" z powodu przełowienia i braku porozumienia między krajami przybrzeżnymi.
- Unia Europejska, Norwegia, Islandia, Wielka Brytania, Wyspy Owcze, Rosja i Grenlandia nie mogą uzgodnić wspólnych zasad połowów, co prowadzi do przekraczania bezpiecznych limitów.
- Makrela atlantycka jest kluczowa dla polskiego przetwórstwa rybnego; specjaliści ostrzegają przed pustkami na półkach i utratą miejsc pracy.
Makrela zniknie ze sprzedaży? “Punkt krytyczny”
Makrela to jedna z ulubionych ryb Polaków. Jest zdrowa i smaczna, a przy tym dużo tańsza od innych gatunków. Makrela jest poławiana głównie w północnym Atlantyku, od wybrzeży Ameryki Północnej po Europę, ale także w Morzu Północnym, Morzu Śródziemnym, Morzu Czarnym oraz w południowo-zachodniej części Bałtyku, w tym w wodach polskich. Jak ostrzegają eksperci, z powodu przełowienia zasoby makreli w północno-wschodnim Atlantyku zbliżają się do „punktu krytycznego”. Ogromnym kłopotem jest brak porozumienia politycznego i zarządczego między państwami przybrzeżnymi.
Jak podaje serwis dlahandlu.pl, Unia Europejska, Norwegia, Islandia, Wielka Brytania, Wyspy Owcze, Rosja i Grenlandia od lat nie potrafią porozumieć się co do wspólnych zasad połowów. Każde z państw ustala własne limity i każdego roku połowy przekraczają bezpieczną granicę (średnio o 25 procent).
“Makrela atlantycka odgrywa kluczową rolę w polskim przetwórstwie rybnym. Obok śledzia stanowi podstawę produkcji i eksportu. Wędzona makrela to nie tylko popularny produkt na naszych stołach, ale i ważny element gospodarki – szczególnie w regionach nadmorskich. Bez zdecydowanych działań ryzykujemy nie tylko pustki na półkach sklepowych, ale także utratę miejsc pracy w przetwórniach” – komentuje Anna Dębicka, dyrektorka programu MSC na Region Bałtyku i Europy Centralnej.
Wielu przedsiębiorców już teraz szuka alternatyw. Grupa Princes zapowiedziała, że od 2025 r. wprowadzi do supermarketów w Wielkiej Brytanii makrelę chilijską (ostroboka). Produkty Princes z makrelą chilijską mają się pojawić w Tesco i Sainsbury’s od października 2025. W 2026 będą rozszerzane na kolejne sieci i także Holandię.
W październiku 2025 r. odbędzie się spotkanie Coastal States skupiające państwa poławiające makrelę. Bez opracowania odpowiedniego planu dotyczącego dalszych połowów, już niedługo makrela może stać się towarem luksusowym i trudno dostępnym. Możliwe, ze całkowicie zniknie ze sklepowych półek.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/The Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET