Masło za 9 zł to jeszcze nie koniec. Przed świętami ceny mogą jeszcze wystrzelić
Ceny masła biją rekordy, a na europejskiej giełdzie EEX osiągnęły historyczne maksimum, przekraczając 8,5 tys. euro za tonę. Zbliżający się sezon świąteczny oraz problemy z podażą surowca, w tym zmniejszenie produkcji mleka i spekulacje rynkowe, sprawiają, że konsumenci muszą liczyć się z ewentualnymi, dalszymi podwyżkami.
- Cena masła na giełdzie EEX przekroczyła 8,5 tys. euro za tonę
- W polskich sklepach średnia cena masła w październiku wyniosła 8,75 zł za 200 g
- Ceny masła na rynku SPOT mogą rosnąć do 9 tys. euro za tonę
Ceny masła biją rekordy
Cena masła na europejskiej giełdzie EEX osiągnęła historyczne maksimum, przekraczając 8,5 tys. euro za tonę, co jest wynikiem kumulacji wielu czynników ograniczających podaż. Wśród głównych przyczyn wymienia się spadek produkcji mleka w Europie, który wynika z suszy obniżającej dostępność paszy i pogarszającej warunki hodowli bydła. Ponadto epidemia choroby niebieskiego języka zmusiła niektórych hodowców do redukcji pogłowia krów. To wszystko prowadzi do ograniczenia surowca, z którego produkowane jest masło, co automatycznie napędza jego ceny. Nie jest to jednak jedyny powód tej drożyzny.
Średnia cena masła w polskich sklepach w październiku (z uwzględnieniem promocji) wyniosła 8,75 zł za 200-gramową kostkę. Oznacza to wzrost o 34,8 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem i o 10,8 proc. w ciągu miesiąca. Masło podrożało najbardziej spośród produktów w codziennym koszyku zakupowym.
Ceny masła pójdą jeszcze w górę?
Czego więc możemy spodziewać się w najbliższych tygodniach? Jak informuje Foodcom S.A., firma handlowa specjalizująca się w transakcjach w branży spożywczej, paszowej i chemicznej, ceny masła na rynku SPOT (to rynek, na którym transakcje towarami lub walutami zawierane są natychmiast, a dostawa i płatność zazwyczaj odbywają się w ciągu dwóch dni roboczych) oscylują w granicach 8000-8250 euro za tonę za listopad i grudzień. “Produkcja świeżego masła jest powiązana z cenami śmietany, co oznacza, że cena może osiągnąć około 9 tys. euro za tonę. Oczekuje się, że w pierwszym kwartale 2025 r. ceny również zbliżą się do 8 tys. euro za tonę. Z drugiej strony, lutowe kontrakty terminowe były notowane na poziomie 7,4 tys. euro za tonę, chociaż istnieje sceptycyzm co do tego, czy poziomy te zostaną utrzymane w najbliższej przyszłości” - twierdzą eksperci Foodcom S.A. Oznacza to, że możliwe są przed nami jeszcze podwyżki cen i istnieje nadzieja, że w na początku roku zaczną one spadać.
Można przypuszczać, że ceny masła w sklepach jeszcze wzrosną w okresie świątecznym, również z powodu innych czynników, jak np. spekulacje rynkowe. Dyrektor PFPŻ (Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców) dr inż. Andrzej Gantner tłumaczył w rozmowie z portalem gazeta.pl, że inwestorzy wykupywali transakcje futures na masło, blokując towar na przyszłość z zamiarem odsprzedaży z zyskiem. To dodatkowo napędzało wzrost cen. Gantner przewiduje, że w tym roku masło będzie jeszcze drożeć, ale w 2024 roku ceny mogą zacząć spadać, prawdopodobnie już w pierwszym lub drugim kwartale.
Źródło: RadioZET.pl/gazeta.pl/Foodcom
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET