Masowe zwolnienia w Polsce. Niemiecki gigant zamyka fabrykę
Niemiecki koncern Henkel ogłosił decyzję o zamknięciu zakładu produkcyjnego w Raciborzu, w wyniku czego 159 osób straci pracę. To kolejny cios dla lokalnego rynku pracy, który już wcześniej zmagał się z upadkiem innych dużych firm w regionie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Henkel podjął decyzję o zamknięciu fabryki w Raciborzu?
- Jakie wsparcie otrzymają pracownicy, którzy stracą zatrudnienie?
- Co dalej z działalnością Henkla w Polsce i czy firma planuje kolejne zwolnienia?
Racibórz. Henkel zamyka zakład, 159 osób straci pracę
Niemiecki koncern Henkel ogłosił decyzję o zamknięciu swojego zakładu produkcyjnego w Raciborzu. W wyniku tej decyzji pracę straci 159 osób. Informacja została przekazana pracownikom podczas nagłego spotkania rano w środę 24 czerwca. Po komunikacie pracownicy zostali poproszeni o opuszczenie terenu zakładu. Zamknięcie fabryki jest częścią szeroko zakrojonej transformacji działu Henkel Consumer Brands oraz procesu reorganizacji sieci produkcyjnej w Europie. Jak podano w oficjalnym komunikacie firmy, decyzja została podyktowana zmieniającym się zapotrzebowaniem konsumentów oraz koniecznością dostosowania oferty firmy do nowych realiów rynkowych.
Zakład w Raciborzu specjalizował się w produkcji środków piorących, takich jak proszek Persil i płyn Silan. Produkty trafiały nie tylko na rynek krajowy, ale także do krajów Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. do Austrii, Czech, Węgier czy na Ukrainę. W 2018 roku firma zainwestowała w nową halę produkcyjną i linię do żelowych detergentów, jednak mimo inwestycji zakład nie uniknął likwidacji.
Produkcja w Raciborzu ma zostać wygaszona do końca listopada 2025 roku. Firma zapowiedziała, że wszyscy odchodzący pracownicy otrzymają pakiety odpraw i świadczeń przewyższające wymagania polskiego prawa. Henkel deklaruje również wsparcie w poszukiwaniu nowego zatrudnienia oraz współpracę z lokalnymi władzami i urzędami pracy w celu zapewnienia zgodności procesu zamknięcia z obowiązującymi przepisami.
Po spotkaniu z załogą prezes polskiego oddziału firmy spotkała się z prezydentem Raciborza, Jackiem Wojciechowiczem, aby omówić dalsze kroki i sytuację pracowników. Starostwo oraz Powiatowy Urząd Pracy zostały oficjalnie poinformowane o planowanych zwolnieniach grupowych, które mają rozpocząć się w listopadzie i grudniu bieżącego roku.
Likwidacja fabryki to cios dla regionu
Choć zakład w Raciborzu zostanie zlikwidowany, Henkel nie wycofuje się z Polski. Koncern kontynuuje działalność w fabrykach w Stąporkowie i Dzierżoniowie, a także rozwija swoje działania marketingowe i sprzedażowe na polskim rynku.
Henkel działa w Polsce od 1990 roku i zatrudniał dotąd ok. 870 osób. Jest właścicielem wielu znanych marek, takich jak Persil, Silan, Somat, Schwarzkopf, Syoss, Loctite czy Ceresit. Raciborska fabryka była jedną z kluczowych w regionie — jej likwidacja stanowi kolejny cios dla lokalnego rynku pracy. Przypomnijmy, że na początku roku w Raciborzu upadła również spółka Rafako, gdzie pracę straciło blisko 700 osób.
Mieszkańcy miasta liczą, że sytuacja nie pozostanie bez reakcji ze strony rządu. Premier Donald Tusk zapowiedział już działania mające na celu ratowanie lokalnych miejsc pracy, w tym wsparcie dla nowo powołanej spółki RFK, która ma przejąć część działalności po Rafako.
Zamknięcie zakładu Henkel to bolesna decyzja dla pracowników i całej społeczności Raciborza. Przed miastem stoi dziś trudne zadanie — złagodzenie skutków ekonomicznych i społecznych tego wydarzenia oraz stworzenie nowych perspektyw zawodowych dla osób dotkniętych zwolnieniami.
Źródło: Radio ZET/Dziennik Zachodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET