Miliony propagandystów z TVP. Szydło: wysokie zarobki bulwersują, nie jest niczym nowym
Osoby, które tworzyły linię programową mediów państwowych za rządów PiS dostawały za pilnowanie, by przekaz był zgodny z interesem partii grube miliony. O zarobki propagandystów – znamienne, że Beata Szydło nie zareagowała na to określenie – zapytał wiceprezes PiS podczas audycji „Gość Radia ZET” Bogdan Rymanowski.
Zarobki pracowników TVP zszokowały opinię publiczną. Nie tylko szefowie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej dostawali krocie – okazało się, że przychylne PiS komentarze gości wypowiadających się w programach nagradzane były kwotą 500 zł za występ. Rekordziści zarabiali w ten sposób nawet 30 000 zł miesięcznie – co jednak, w porównaniu do zarobków pracowników odpowiedzialnych za prezentowane na antenie informacje okazało się być kwotą śmiesznie niską. O miliony dla propagandystów w programie „Gość Radia ZET” została zapytana Beata Szydło.
Zarobki pracowników TVP. Szydło nie widzi nic dziwnego
Jak wynika z danych udostępnionych przez TVP, zarobki szefa TAI i jego zastępców w 2023 roku wyglądały następująco:
- Michał Adamczyk – z tytułu stosunku pracy jako dyrektor TAI od 25 kwietnia do 31 grudnia otrzymał wynagrodzenie w wysokości 372 tys. 593,71 zł brutto, a z tytułu umów cywilnoprawnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w roku 2023 – 1 mln 127 tys. 664 zł (łącznie z VAT).
- Samuel Pereira – za pracę jako zastępca dyrektora TAI od 25 kwietnia do 31 grudnia otrzymał wynagrodzenie w wysokości 439 tys. 755,17 zł brutto.
- Marcin Tulicki - za pracę jako zastępca dyrektora TAI od 26 maja do 31 grudnia otrzymał wynagrodzenie w wysokości 471 tys. 354,33 zł brutto, natomiast z tytułu umów cywilnoprawnych w 2023 roku wypłacono mu 296 tys. 340 zł brutto.
- Rafał Kwiatkowski - za pracę jako zastępca dyrektora TAI otrzymał 366 tys. 948,03 zł brutto.
- Jarosław Olechowski – z tytułu stosunku pracy jako dyrektor TAI w 2023 roku otrzymał 1 mln 16 tys. 450,34 zł brutto, a z tytułu umów cywilnoprawnych wypłacono mu 407 tys. 625 zł brutto.
O miliony wypłacane propagandystom zapytana została Beata Szydło. Wiceprezes PiS w tych informacjach nie doszukała się niczego złego – pytanie, podsunięte przez słuchaczy, brzmiało „czy pieniądze dla propagandystów z TVP im się po prostu należały?”.
- Nie chcę się do tego odnosić, bo nie wiem na jakich zasadach te pieniądze (były wypłacane – przyp. red.), pewnie były normalne umowy o pracę, natomiast to, że bulwersują wysokie zarobki ludzi, to też nie jest niczym nowym. Natomiast gdyby porównać zapewne zarobki dziennikarzy w mediach prywatnych, komercyjnych, to one byłyby podobne – stwierdziła europosłanka.
Z przytoczonych wyżej danych wynika, że tylko część pieniędzy była wypłacana przez TVP w ramach wynagrodzenia za pracę. Pozostałe kwoty rozliczano na podstawie umów cywilnoprawnych lub na faktury.
Źródło: Radio ZET
- Dudzie humor dopisuje. Wbił szpilkę Tuskowi. "Można było tak od razu!"
- Rachoń włączył tryb "jedziemy dalej". Dostał nową pracę
- Nagła decyzja Rady Mediów Narodowych. "Bez podania przyczyny"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET