Minister załatwił darmowe paliwo dla pomagających. „Jestem na ostatniej prostej”
- Jestem na ostatniej prostej z Orlenem ws. ustalenia tego, żeby rolnicy, którzy przywożą pomoc dla rolników – słomę, siano, paszę, materiał siewny – mieli darmowe paliwo od Orlenu – zadeklarował w audycji „Gość Radia ZET” Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.
Powódź 2024. Darmowe paliwo dla rolników
Orlen włączył się w akcję przeciwpowodziową, oferując darmowe tankowanie służbom biorącym bezpośredni udział w akcjach. Bez płacenia ze stacji mogły odjeżdżać jednostki straży pożarnej, wojska i policji – koncern podliczył, że wydał w ten sposób ponad 250 000 litrów paliwa. Na podobne wsparcie będą mogli liczyć rolnicy – stwierdził w „Gościu Radia ZET” Michał Kołodziejczak.
Zasady w przypadku rolników mają być nieco inne – osoby zaangażowane w pomoc mają otrzymywać zwrot zużytego paliwa. Kołodziejczak zapewnił, że „paliwo, które będzie przeznaczone na przywóz produktów, które są wiezione do rolników, będzie zwrócone”. Polityk dodał, że Orlen ustala dokładny schemat działania i dodaje, że jeszcze dziś (24 września 2024 – przyp. red) może być decyzja, w jaki sposób paliwo będzie przekazywane.
- Byłem na terenach dotkniętych powodzią i rozmawiałem przez 2 dni z rolnikami. Pytałem, czego potrzebują. Mówią, że jeśli dziś zjeżdża pomoc, to ludzie mają problem z pokryciem kosztów transportu i że ważne jest paliwo – stwierdził Michał Kołodziejczak. Przewiezienie podstawowej pomocy na większą odległość może kosztować kilkaset złotych, rolników może nie być stać na pokrycie takiej kwoty z własnej kieszeni, tym bardziej, że oddają przecież część swojego majątku poszkodowanym.
Wiceminister rolnictwa uspokoił, że nie należy spodziewać się podwyżek cen żywności z powodu utraty upraw zalanych przez powódź. Wszystko, co miało kontakt z zanieczyszczoną wodą, musi zostać zutylizowane – tylko część produktów będzie mogła posłużyć jako komponent do biopaliw.
- Apeluję do wszystkich rolników, żeby żywność i płody rolne, które były zalane, nie były przeznaczone do sprzedania. Powinny być zutylizowane – przekazał Kołodziejczak. Uspokoił przy tym, że „nie może być tak, że ktoś będzie ponosił koszty za to, że zutylizuje produkty, które sam wyprodukował”. - Państwo powinno zwrócić koszty, które należą się rolnikom za równowartość zniszczonych produktów – podkreślił wiceminister rolnictwa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET