Minister zapowiedziała „dobre podwyżki” dla nauczycieli. „To nie jest nasze ostatnie słowo”

2 min. czytania
30.01.2024 11:00
Obserwuj nas na Google

- 33 procent i 30 procent dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. To są po prostu duże podwyżki – tak Barbara Nowacka, minister edukacji, odpowiedziała na zadane w audycji „Gość Radia ZET” pytanie o realizację obietnicy podwyżki 1500 zł dla nauczycieli. Szefowa MEN wyliczyła, na jakie konkretnie kwoty będą mogli liczyć pedagodzy – były nawet wyższe.

Donald Tusk i Barbara Nowacka
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Podwyżki dla nauczycieli zostały opóźnione z powodu zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy okołobudżetowej. Rząd obiecał, że wyższe wynagrodzenia zostaną przyznane co prawda później, ale z wyrównaniem od początku roku. Barbara Nowacka, minister edukacji, wyliczyła w programie „Gość Radia ZET”, na jakie dokładnie kwoty mogą liczyć nauczyciele początkujący, mianowani i dyplomowani.

Podwyżki dla nauczycieli. „Niektórzy powinni zarabiać jeszcze więcej”

- W Polsce brakuje nauczycielek i nauczycieli. Wyższymi wynagrodzeniami zachęcamy ich, by w szkole zostali. Nie ma powodu, by ich zwalniać, jeśli brakuje dziś mniej więcej 15 000. nauczycieli – stwierdziła Gość Radia ZET Barbara Nowacka. Jej poprzednik, Przemysław Czarnek, w tej samej audycji zapowiedział, że pracy zabraknie w najbliższych latach dla nawet 100 000 pedagogów.

Oglądaj

Szefowa MEN została także zapytana o podwyżki dla nauczycieli, którzy spodziewali się spełnienia obietnicy o „1500 zł brutto do podstawy”. Nowacka przypomniała, co dokładnie było zapisane w „konkrecie”, który realizuje obecnie rząd.

- 33 procent i 30 procent dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. To są po prostu duże podwyżki. Pamiętam konkret - 1500 zł liczone od średnich wynikających z karty nauczyciela, i to nie jest zły termin, bo w projekcie ustawy ZNP też dokładnie ego terminu używa – stwierdziła Nowacka. A jak przełoży się to na faktyczny wzrost pensji nauczycieli?

Redakcja poleca

- W przypadku nauczycieli, który zaczynają swoją pracę w zawodzie, to jest wzrost o około 1577 zł, w przypadku nauczycieli mianowanych 1720 zł, a w przypadku nauczycieli dyplomowanych 2190 zł. Uczciwie mówiąc - to są dobre podwyżki. Ja wiem, że niektórzy nauczyciele powinni zarabiać jeszcze więcej. To nie jest nasze ostatnie słowo, to jest na sam początek – obiecała minister edukacji.

Dodała przy tym, że może się okazać, że nie będzie to łatwe do zrealizowania. - My dostaliśmy budżet z wielkimi problemami. Rozdawano laptopy uczniom w czwartych klasach. Komisja Europejska mówi, że sposób rozdania był niewłaściwy, że jest to wydatek niekwalifikowalny, i już mamy minus miliard złotych na samym budżecie edukacji. A do tego jeszcze dochodzą „wille plus” – naszkicowała stan środków na edukację Barbara Nowacka.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET