Mity wokół wielkiej płyty. „Palce maczali deweloperzy”
- Wiele razy podnosiły się głosy, że bloki z wielkiej płyty należy już rozbierać. Moim zdaniem artykuły te były inspirowane przez deweloperów - mówi dr inż. Piotr Knyziak z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej.
- Wielką płytą zajmuję się od 2004 roku. W tamtym okresie pojawiło się wiele artykułów w prasie popularnej, że te bloki należy już rozbierać, ale moim zdaniem artykuły te były inspirowane przez deweloperów. Lokalizacja większości tych budynków jest nie tyle bardzo dobra, co świetna - zauważa dr inż. Piotr Knyziak z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej.
Co to jest „wielka płyta”?
„Wielka płyta” to określenie bloków budowanych z płyt wielkości ściany pokoju w latach 70-90 XX wieku. Wcześniej i równolegle był jeszcze „wielki blok” - ścianę składano z kilku dużych płyt - dlatego mówi się, że rodzaje wielkiej płyty są dwa. - Niektórzy do wielkiej płyty zaliczają jeszcze ramę H, bo też jest prefabrykowana. To jednak inny rodzaj konstrukcji - mówi dr inż. Piotr Knyziak z Politechniki Warszawskiej.
Co jakiś czas wraca dyskusja, że żywotność wielkiej płyty się kończy, a nawet już się skończyła. Pojawiają się głosy, żeby wyburzyć stare bloki, a w ich miejscu postawić nowe. - Jeśli odpowiednio nastawi się rynek, można kupić całe osiedla i postawić 1,5 do 2 razy tyle metrów deweloperskich. Obecne budynki są szersze, a mogą być wyższe i można zostawić mniej zielonych przestrzeni - zauważa dr Knyziak.
Czy żywotność wielkiej płyty faktycznie się kończy?
- To nieporozumienie - mówi dr inż. Jarosław Szulc z Instytutu Techniki Budowlanej. - Standardowo budynki mieszkalne projektuje się, przyjmując założenie 50-letniego okresu ich użytkowania. Nie oznacza to jednak, że po tych 50 latach żywotność budynków się kończy. Prowadzenie obowiązkowych przeglądów stanu technicznego budynków wielkopłytowych oraz przede wszystkim wdrażanie właściwej polityki remontowej pozwala z optymizmem spojrzeć na dalszą żywotność tych obiektów. Instytut Techniki Budowlanej w ramach swojej działalności statutowej w sposób ciągły, od wielu lat prowadzi badania budynków wielkopłytowych w Polsce, oceniając ich trwałość i bezpieczeństwo - uspokaja ekspert.
Specjaliści są zgodni: po dociepleniu większość bloków z wielkiej płyty jest w dobrej kondycji. - Największe zastrzeżenia były do elewacji, pojawiły się przewiewania, przemarzania, ale dodanie nawet do 15-cm styropianu czy wełny mineralnej w przeważającej części przypadków rozwiązało główne problemy. Z większością z tych budynków nie ma problemów konstrukcyjnych - zapewnia dr Piotr Knyziak z Politechniki Warszawskiej.
Jak długo postoją bloki z wielkiej płyty?
Dr Knyziak przekonuje, że bloki z wielkiej płyty są nie tylko w dobrej kondycji, ale są także wyjątkowo odporne na wypadki. - W przypadku wybuchu gazu zachowują się tak, jak byśmy chcieli, żeby zachowały się współcześnie projektowane budynki, czyli proporcjonalnie do energii wybuchu. W okresie ostatnich 15 lat było kilka przypadków w Rosji, gdy ktoś odkręcił kurki i zagazował całe mieszkanie. Zniszczeniu uległ wówczas cały pion. W Polsce tragiczny był wybuch gazu w bloku na osiedlu Retkinia w Łodzi w 1983 roku, całkowicie zniszczone zostały dwie z sześciu klatek schodowych z przyległymi mieszkaniami. Kolejnym przypadkiem był wybuch w Gdańsku w 1995 roku. W wyniku wybuchu gazu w piwnicy zostały zniszczone dwie najniższe kondygnacje, natomiast pozostałe kondygnacje spadły około 5 metrów w dół, ale się nie rozsypały, mieszkańcy zostali uratowani. Wątpię, aby nowy budynek przetrwał osunięcie o pięć metrów. Należy zauważyć, że obecnie w Polsce wszystkie budynki mają zmienione rozwiązania przyłączy gazowych, są dużo bezpieczniejsze niż oryginalne - podkreśla ekspert.
I dodaje: Kiedyś próbowałem ustalić, ile te budynki będą stały. Rozmawiałem z wiekowymi profesorami, którzy całe życie poświęcili wielkiej płycie. Ostatecznie stanęło na tym, żeby pisać, że „nie mniej niż 100-120 lat”, głównie dlatego, że najprawdopodobniej postoją jeszcze dłużej - mówi dr Piotr Knyziak z Politechniki Warszawskiej.
Źródło: Radio ZET
- Jak się kupuje mieszkanie w Warszawie? „Tupnij, a wyskoczy 3 flipperów”
- Już tyle kosztują mieszkania w Warszawie. Burza w sieci. "Kiepski żart"
- Polacy na potęgę zwracają mieszkania. Deweloperzy wiedzą, jak to wykorzystać
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET