Na rynku budowlanym brakuje ważnego surowca. "Rachunek powinniśmy wysłać do Trumpa"
Na rynku materiałów budowlanych brakuje styropianu, a jego ceny w kilka tygodni wzrosły nawet trzykrotnie. Winna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, która zachwiała łańcuchami dostaw. W efekcie wybuchła pewnego rodzaju panika, a zapotrzebowanie jest większe bez uzasadnionej przyczyny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zachwiane zostały łańcuchy dostaw styropianu
- Dlaczego ceny styrenu wzrosły na chińskiej giełdzie
- Co powoduje większy popyt na styropian
- Dlaczego produkcja styropianu musi być na bieżąco
Poważny problem na rynku - brakuje styropianu
Alarmujący problem na rynku materiałów budowlanych - brakuje styropianu. Hurtownie czekają na dostawy i nowe cenniki, bo nawet jeśli surowiec jest gdzieś dostępny, to trzeba zapłacić za niego nawet trzykrotnie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu.
O sprawę Radio ZET zapytało Szymona Firląga ze Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa. - No oczywiście, mówiąc tak po ludzku, rachunek za to, co się dzieje, powinniśmy wysłać do pana prezydenta Donalda Trumpa - mówi.
"Rachunek powinniśmy wysłać do Donalda Trumpa"
Wyjaśnia, że jednym ze źródeł problemu jest właśnie sytuacja na Bliskim Wschodzie. - Po pierwsze zachwiane zostały łańcuchy dostaw. Styropian to tak naprawdę spieniony polistyren, który jest produkowany na bazie styrenu, czyli produktu ropopochodnego, a tego brakuje na rynkach - dodaje.
- Problem jest widoczny np. na chińskiej giełdzie, gdzie ceny styrenu wzrosły o 50-60 proc. od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Ceny są duże i nieprzewidywalne, co jest niepokojące dla producentów styropianu, bo oni nie do końca wiedzą, jaki będzie koszt surowca, a co za tym idzie, ostatecznego wyrobu - mówi Szymon Firląg.
Większy popyt, "nastąpiła pewnego rodzaju panika"
Na sytuację wpłynął też większy niż zazwyczaj popyt. - Nastąpiła pewnego rodzaju panika na rynku. Zapotrzebowanie jest większe niż standardowe. Może zostało to też trochę nakręcone, jak w przypadku masła czy stali, które np. przy okazji pandemii urosły w sposób nie do końca racjonalny - ocenia.
- Z informacji, które otrzymałem, to styropian nie jest magazynowany, bo nie jest to wyrób odporny na działanie chociażby promieniowania słonecznego. Produkcja odbywa się więc na bieżąco - podkreśla Szymon Firląg. Obecnie na styropian, w przypadku zamówienia, trzeba czekać około miesiąca.
Jak długo potrwa ta sytuacja? Tego na ten moment nie sposób ocenić, bo tu w grę wchodzi światowa polityka. Jeżeli uda się załagodzić konflikt na Bliskim Wschodzie i odblokować Cieśninę Ormuz, a w efekcie spadną ceny paliwa, to unormuje się również sytuacja na rynku styropianu i styrenu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET