Na rynku budowlanym brakuje ważnego surowca. "Rachunek powinniśmy wysłać do Trumpa"

2 min. czytania
09.04.2026 13:50
Obserwuj nas na Google

Na rynku materiałów budowlanych brakuje styropianu, a jego ceny w kilka tygodni wzrosły nawet trzykrotnie. Winna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, która zachwiała łańcuchami dostaw. W efekcie wybuchła pewnego rodzaju panika, a zapotrzebowanie jest większe bez uzasadnionej przyczyny. 

Ocieplanie budynku
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zachwiane zostały łańcuchy dostaw styropianu
  • Dlaczego ceny styrenu wzrosły na chińskiej giełdzie
  • Co powoduje większy popyt na styropian
  • Dlaczego produkcja styropianu musi być na bieżąco

Poważny problem na rynku - brakuje styropianu

Alarmujący problem na rynku materiałów budowlanych - brakuje styropianu. Hurtownie czekają na dostawy i nowe cenniki, bo nawet jeśli surowiec jest gdzieś dostępny, to trzeba zapłacić za niego nawet trzykrotnie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu. 

O sprawę Radio ZET zapytało Szymona Firląga ze Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa. - No oczywiście, mówiąc tak po ludzku, rachunek za to, co się dzieje, powinniśmy wysłać do pana prezydenta Donalda Trumpa - mówi. 

"Rachunek powinniśmy wysłać do Donalda Trumpa"

Wyjaśnia, że jednym ze źródeł problemu jest właśnie sytuacja na Bliskim Wschodzie. - Po pierwsze zachwiane zostały łańcuchy dostaw. Styropian to tak naprawdę spieniony polistyren, który jest produkowany na bazie styrenu, czyli produktu ropopochodnego, a tego brakuje na rynkach - dodaje. 

Redakcja poleca

- Problem jest widoczny np. na chińskiej giełdzie, gdzie ceny styrenu wzrosły o 50-60 proc. od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Ceny są duże i nieprzewidywalne, co jest niepokojące dla producentów styropianu, bo oni nie do końca wiedzą, jaki będzie koszt surowca, a co za tym idzie, ostatecznego wyrobu - mówi Szymon Firląg. 

Większy popyt, "nastąpiła pewnego rodzaju panika"

Na sytuację wpłynął też większy niż zazwyczaj popyt. - Nastąpiła pewnego rodzaju panika na rynku. Zapotrzebowanie jest większe niż standardowe. Może zostało to też trochę nakręcone, jak w przypadku masła czy stali, które np. przy okazji pandemii urosły w sposób nie do końca racjonalny - ocenia. 

- Z informacji, które otrzymałem, to styropian nie jest magazynowany, bo nie jest to wyrób odporny na działanie chociażby promieniowania słonecznego. Produkcja odbywa się więc na bieżąco - podkreśla Szymon Firląg. Obecnie na styropian, w przypadku zamówienia, trzeba czekać około miesiąca. 

Jak długo potrwa ta sytuacja? Tego na ten moment nie sposób ocenić, bo tu w grę wchodzi światowa polityka. Jeżeli uda się załagodzić konflikt na Bliskim Wschodzie i odblokować Cieśninę Ormuz, a w efekcie spadną ceny paliwa, to unormuje się również sytuacja na rynku styropianu i styrenu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET