Na stacje wraca niechciane zjawisko. „Nie będzie miało jednorazowego charakteru”

2 min. czytania
11.10.2024 14:08
Obserwuj nas na Google

Przez ostatnie miesiące ceny paliw na stacjach systematycznie spadały, dając kierowcom chwilę wytchnienia. Benzyna i olej napędowy taniały, a ich ceny spadły nawet do poziomu sprzed ataku Rosji na Ukrainę. Niestety, działania Izraela sprawiły, że ten korzystny trend się odwrócił. Eksperci przewidują, że ceny paliw będą rosły, o czym przekonamy się już w przyszłym tygodniu.

kobieta tankująca samochód na stacji benzynowej
fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl

Koniec zniżkowej passy na stacjach. Paliwa zaczynają drożeć

Ceny paliw znów będą przyprawiać o zmartwienie. Analitycy portalu e-petrol.pl podali, że w nadchodzącym tygodniu za litr benzyny 95-oktanowej zapłacimy od 5,91 do 6,03 zł. Cena oleju napędowego również wzrośnie i będzie się wahać od 5,99 do 6,11 zł za litr. Kierowcy korzystający z autogazu również odczują podwyżki – cena tego paliwa ma wynieść od 2,92 do 3,00 zł za litr. Eksperci podkreślili, że „podwyżki na stacjach paliw nie będą miały raczej jednorazowego charakteru”.

Oglądaj

Zdaniem analityków wzrost cen paliw w Polsce jest przede wszystkim efektem napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. „Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie ciągle realna jest groźba regionalnego konfliktu z udziałem Izraela i Iranu, zaczyna przekładać się na wydatki kierowców w Polsce” – wyjaśnili eksperci. „Obecnie nad rynkiem wisi widmo podwyżek, wynikające z napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie”. Analitycy ostrzegli przed skutkami możliwego ataku Izraela na irańską infrastrukturę naftową, co byłoby odpowiedzią na atak rakietowy z początku miesiąca.

Do wzrostu cen paliw przyczyniają się także czynniki ekonomiczne. Analitycy e-petrol.pl zwrócili uwagę na „obserwowane od początku miesiąca osłabienie złotówki w relacji do amerykańskiego dolara”. Dodatkowo, „w hurtowych cennikach krajowych producentów paliw na początku tygodnia zanotowaliśmy skokowy wzrost cen”. Cena benzyny 95-oktanowej wzrosła od początku października o 187,20 zł i obecnie wynosi 4 663,60 zł za metr sześcienny. W przypadku oleju napędowego wzrost jest jeszcze większy i wynosi 225,40 zł – metr sześcienny tego paliwa kosztuje obecnie 4 821,20 zł.

Redakcja poleca

Kolejnym czynnikiem wpływającym na ceny paliw jest wzrost ceny ropy naftowej Brent. W tym tygodniu cena tego surowca po raz pierwszy od ponad miesiąca przekroczyła 80 dolarów za baryłkę. Choć „obecnie surowiec jest nieco tańszy”, to napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do kolejnych podwyżek.

Paliwo podrożeje przez huragan? „Platformy zamknięte i ewakuowane”

Analitycy zauważyli również ograniczenie wydobycia ropy w Zatoce Meksykańskiej w Stanach Zjednoczonych, co jest spowodowane przechodzącymi w tym rejonie burzami tropikalnymi i huraganami. „Niektóre platformy w związku z przechodzącymi w tym rejonie burzami tropikalnymi i huraganami zostały zamknięte i ewakuowane” – wyjaśnili.

Redakcja poleca

Wszystkie te czynniki wskazują na to, że w najbliższych dniach, a być może i tygodniach, musimy przygotować się na dalszy wzrost cen paliw na stacjach. Nie będą to raczej znaczące podwyżki, jeśli jednak planujemy tankowanie samochodu, lepiej zrobić to wcześniej niż później.

Źródło: Radio ZET/e-petrol.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET