`

Nagłe zamknięcia sklepów w Polsce. Producent tłumaczy decyzję bezpieczeństwem

2 min. czytania
18.05.2026 17:23
Obserwuj nas na Google

Ogromne zainteresowanie nową kolekcją zegarków doprowadziło do niespodziewanych problemów w sklepach znanej marki także w Polsce. Firma Swatch zdecydowała się czasowo zamknąć część punktów sprzedaży, tłumacząc decyzję względami bezpieczeństwa.

salon Swatch, kolejka przed premierą zegarków
fot. RAPHAELLE PELTIER/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zegarki Swatch wzbudziły ogromne zainteresowanie klientów.
  • Dlaczego sklepy Swatch zostały zamknięte w dniu premiery.
  • Co firma Swatch zaleca klientom w związku z premierą kolekcji.
  • Które miasta w Polsce doświadczyły szturmu klientów na sklepy Swatch.

Klienci szturmowali sklepy Swatch

Nowe zegarki Bioceramic Royal Pop szwajcarskiej marki Swatch wywołały prawdziwy szał wśród zainteresowanych jeszcze przed premierą, która odbyła się w wybranych sklepach sieci w sobotę 16 maja. Sami producenci jednak nie spodziewali się takiego zainteresowania, bo kolejki do sklepów ustawiały się na długo przed otwarciem punktów. Chodzi nie tylko o sklepy za granicą, ale także w Polsce. Jak informował wrocławski Reporter, przed tamtym sklepem już w nocy z piątku na sobotę ustawiło się około 300 osób.

Redakcja poleca

Podobna sytuacja była także w Warszawie i Krakowie. W mediach społecznościowych Swatch jeszcze przed południem pojawiły się komunikaty o tym, że ze względów bezpieczeństwa sklepy zostaną zamknięte. „W związku z kwestiami bezpieczeństwa publicznego nasze sklepu w Galerii Mokotów, Złotych Tarasach i Krakowie pozostaną dziś zamknięte” – napisano.

Takie działania spotkały się z niezadowoleniem osób, które stały w kolejkach. Wśród głosów pojawiały się zarzuty o to, że firma nie zadbała o bezpieczeństwo. „Jak taka firma jak Swatch, wiedząc, że będzie duży popyt, nie jest w stanie podpisać umowy choćby na 15 godzin z firmą ochroniarską? Chodzi przecież o utrzymanie porządku w kolejkach i zapewnienie bezpieczeństwa. To pokazuje kompletny brak szacunku i zerową troskę o klientów” – pisze rozgoryczony klient na Facbooku Swatch. Dodaje, że ponad 100 osób czekało w kolejce przez ponad 10 godzin, zachowując kulturę i cierpliwość, a na koniec okazało się, że sklep będzie zamknięty.

Do licznych ekscesów przed sklepami Swatch doszło w Wielkiej Brytanii. W kilku przypadkach interweniowała policja, a jednego z klientów aresztowano. Podobnie działo się we Francji i Szwajcarii.

Redakcja poleca

Swatch apeluje do klientów

Jeszcze w dniu premiery firma opublikowała kolejny komunikat do klientów, by przypomnieć im, że kolekcja Bioceramic Royal Pop nie jest limitowana, więc zainteresowani z pewnością kupią model dla siebie. Jednocześnie podkreślono, że kolejki przekraczające 50 osób nie będą akceptowane. Ostrzeżono, że w takich przypadkach sprzedaż będzie wstrzymywana.

W niedzielę wieczorem ostrzeżono, by nie przychodzić do sklepów w bardzo dużych grupach. „Aby zadbać o bezpieczeństwo zarówno naszych klientów, jak i pracowników butików Swatch, uprzejmie prosimy, aby nie przychodzić do sklepów w bardzo dużych grupach w celu zakupu tego modelu” – przekazano. Jak dodano, kolekcja dostępna będzie przez kilka najbliższych miesięcy.

Źródło: Radio ZET/polsatnews.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET