Najlepszy moment na zakup mieszkania to zawsze „wczoraj”. Raport odziera ze złudzeń

3 min. czytania
02.10.2024 11:24
Obserwuj nas na Google

Za 700 000 zł można dziś kupić mieszkanie mniejsze aż o 11 m² niż jeszcze rok temu – wyliczyli eksperci Extradom.pl w raporcie pt. „Jakie czynniki kształtują rynek domów i mieszkań w Polsce”. Ceny nieruchomości rosną tak szybko, że „nie opłaca się czekać na kredyt 0 procent” – dodali analitycy.

budowa bloku mieszkalnego
fot. Tomasz Niesluchowski / Agencja Gazeta

Nieruchomości tylko drożeją? Cena ta sama, metraż mniejszy

„Biorąc pod uwagę dane z II kwartału 2023 i II kwartału 2024, zauważalna jest drastyczna różnica w dostępnych powierzchniach mieszkań. W sześciu największych miastach Polski (z wyłączeniem Warszawy) mieszkanie za 700 000 złotych w 2023 roku miało około 65,0 m². Rok później za tę samą kwotę można kupić mieszkanie o powierzchni jedynie 53,8 m². To aż 11,2 m² mniej, co oznacza, że potencjalni nabywcy muszą zrezygnować z dodatkowej sypialni lub przestronnej łazienki z garderobą. Paradoksalnie deweloperzy nadal notują rekordowe zyski” – napisali twórcy raportu.

Oglądaj

Wzrost cen na rynku nieruchomości nie ominął również rynku wtórnego. W szczególności atrakcyjne okazały się mieszkania w starszych, dobrze zaprojektowanych osiedlach w dogodnych lokalizacjach. W wielu przypadkach ceny za metr kwadratowy na takich osiedlach przewyższały nawet ceny nowych mieszkań w mniej prestiżowych lokalizacjach – dodali eksperci. W nowych inwestycjach deweloperzy dążą do zagęszczenia zabudowy kosztem terenów zielonych, o które dbano w przypadku bloków mieszkalnych stawianych jeszcze za PRL-u.

Choć wynajem nadal jest jedną z opcji dla osób, które nie mogą (lub nie chcą) zdecydować się na zakup mieszkania, to jego koszty są na tyle wysokie, że dla wielu inwestorów staje się to utrudnieniem w budowaniu własnego kapitału. Koszty wynajmu w Polsce utrzymują się na wysokim poziomie, a największe wzrosty w ostatnim roku odnotowano w Kielcach (8,3 procent), za to Łódź może pochwalić się największym spadkiem cen wynajmu (-5,2 procent).

Redakcja poleca

„Rosnące koszty wynajmu to nie jedyne wyzwanie, z jakim muszą zmierzyć się osoby decydujące się na tę formę zamieszkania. W kontekście niskich prognoz emerytalnych, gdzie raporty ZUS mówią o przyszłych świadczeniach wynoszących zaledwie 25-30 procent obecnego wynagrodzenia, wynajem mieszkania w długoterminowej perspektywie może okazać się bardzo ryzykowny. Inwestycja we własne mieszkanie wydaje się więc rozsądniejszym wyborem, jeśli chcemy zabezpieczyć swoją przyszłość” – ostrzegli analitycy.

Łatwiejsza procedura zakupu mieszkania sprawia, że chętnych na budowę domu jest mniej, a to oznacza, że domy wciąż są bardziej atrakcyjne cenowo. Koszty budowy domu, w zależności od regionu, wzrosły w ostatnich latach od 9,5 procent w warmińsko-mazurskim, 4,92 procent w mazowieckim i 5,54 procent Małopolsce do 2,96 procent na Śląsku. Dla domów jednorodzinnych podwyżki cen są zbliżone do wartości inflacji. W tym samym okresie ceny mieszkań zanotowały nawet 20 procent wzrost. To pokazuje, że przy ograniczonych środkach budowa domu jednorodzinnego jest w tej chwili bardziej efektywną kosztowo inwestycją niż zakup mieszkania.

„Wzrost kosztów budowy domu o 5-10 procent może wydawać się niewielki w porównaniu do tego, o ile wzrosły ceny mieszkań. Jednak biorąc pod uwagę koszt całej inwestycji to duża różnica - w przypadku 600 000 zł będzie to odpowiednio 30 000 zł i 60 000 zł. Jeśli dodamy do tego wzrost cen działek, to staje się oczywiste, że nie warto dłużej odwlekać decyzji o budowie” – poinformowali eksperci.

Źródło: Radio ZET/Extradom.pl

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET