`

Naukowcy mówią wprost: przez to w sklepie wydajemy nawet 25 proc. więcej

3 min. czytania
11.02.2026 14:56
Obserwuj nas na Google

Kasy samoobsługowe zrewolucjonizowały doświadczenia zakupowe ludzi na całym świecie. W nowych badaniach naukowcy dostarczają dowodów na to, w jaki sposób korzystanie z tych kas wpływa na decyzje zakupowe. Wniosek jest jeden: wydajemy w nich nawet 25 proc. więcej, niż gdyby obsługiwał nas człowiek. Z czego to wynika?

zakupy w sklepie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Płacąc w kasie samoobsługowej wydajesz więcej

Zdawało się, że kasy samoobsługowe w sklepach niosą same korzyści zarówno dla klientów, jak i dla sieci handlowych. Jest jednak coraz więcej dowodów na to, że obecność takich kas ma także swoją ciemną stronę. Dr Yaniv Shani z Uniwersytetu w Tel Awiwie, który od lat zajmuje się badaniem decyzji zakupowych klientów, wraz z zespołem dowiódł, że samodzielne skanowanie zakupów i dokonywanie płatności sprawia, że wydajemy w sklepie od 13 do nawet 25 proc. więcej, niż wydalibyśmy, gdyby zakupy kasował za nas sprzedawca.

Redakcja poleca

Shani, w badaniu przywołanym przez portal wiadomoscihandlowe.pl, wskazuje, że wynika to z lęku przed oceną. Kiedy nie ma sprzedawcy, który popatrzy ile i na co wydajemy — jesteśmy skłonni wydać więcej na produkty, które nie zawsze są dobrze przemyślane. — Kiedy wchodzimy w interakcję z maszyną, znika lęk przed oceną społeczną — mówi autor badania. Chcemy uniknąć ocen, nawet jeśli będzie to tylko "niewygodne" dla nas spojrzenie.

Ekspert ds. marketingu i psychologii konsumenta, Nicholas Johnson, potwierdza to zjawisko i dodaje, że może mieć ono związek z lękiem przed oceną naszego stylu życia. — Maszyny nie oceniają naszych nawyków żywieniowych. Dla algorytmu jest obojętne, czy kupujesz sałatę, czy kolejny zestaw pączków — cytuje wypowiedź ww. serwis. Będąc anonimowym, konsument wyda więcej na zakupy, których mógłby przed innymi zwyczajnie się wstydzić.

Redakcja poleca

Kasy samoobsługowe wpływają na decyzje zakupowe klientów

Wydawanie więcej przez konsumenta, który samodzielnie skanuje produkty, z pewnością nie jest korzystne dla jego portfela — choć na pewno cieszy właścicieli sklepu. Jednak nie wszystkie badania pokazują, że kasy samoobsługowe niosą sklepom wyłącznie korzyści. Dr Yaniv Shani w swoich badaniach zajmował się także tym, w jaki sposób konsumenci postrzegają możliwość samodzielnego podliczania produktów. Okazuje się, że część kupujących widzi w tym oszczędność sklepu na doznaniu jakościowym klienta.

"Jeśli klienci odniosą wrażenie, że detaliści priorytetowo traktują redukcję kosztów ich kosztem. Kupujący oczekują niższych cen lub lepszych doświadczeń po osiągnięciu takich oszczędności. Niespełnienie tych oczekiwań może negatywnie wpłynąć na wizerunek cenowy sprzedawcy" — podkreśla amerykańska firma Engage3, zajmująca się analizą rynku handlu.

Co ciekawe, to, że kasy samoobsługowe coraz częściej zniechęcają klientów, potwierdzają najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Drexel. Na łamach czasopisma "Journal of Business Research", wykazują oni, że "zwykła kasa" — z obsługą przez człowieka — sprawia, że klienci są bardziej lojalni wobec sklepu i chętniej do niego wracają. Tego efektu nie dają kasy samoobsługowe. Jak wskazuje CNN, badania te zbiegają się w czasie z sytuacją, w której oraz częściej obserwujemy rezygnację sieci z kas samoobsługowych, albo ograniczanie ich liczby.

Klienci czują się bardziej doceniani przez sklep i czują się lepiej traktowani podczas korzystania ze zwykłej kasy, ponieważ wymaga to mniej wysiłku, a kasjerzy zajmują się skanowaniem, pakowaniem i płatnością.

Redakcja poleca

Kasy samoobsługowe na nowo?

Nowe badania potwierdzają, że idea kas samoobsługowych wymaga przemyślenia jej na nowo. Przed laty urządzenia samoobsługowe zostały wprowadzone w celu obniżenia kosztów pracy w sklepach poprzez przeniesienie pracy pracowników na klientów. I tak rzeczywiście się dzieje, jednak z czasem zauważono, że kasy samoobsługowe prowadzą do większych strat towarów z powodu błędów klientów i większej liczby celowych kradzieży niż w przypadku kas obsługiwanych przez kasjerów.

"Badania, przeprowadzone wśród sprzedawców detalicznych w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich, wykazało, że firmy z kasami samoobsługowymi i aplikacjami odnotowały wskaźnik strat na poziomie około 4 proc., co stanowi ponad dwukrotność średniej branżowej" — wskazuje CNN. Wszystko to pokazuje, że kasy samoobsługowe wymagają przemyślenia "na nowo". Decyzje o wycofaniu takiej możliwości zakupów w części sklepów podjęły już m.in. sieci takie jak Booths, Target, czy nawet Walmart.

Źródło: Radio ZET/wiadomoscihandlowe/ engage3/ CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET