Nerwowe ruchy w PiS. Dlatego boją się postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu
Posłowie PiS złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją zapisów ustawy o TS w sprawie możliwego pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa NBP. Szykująca się do władzy opozycja nie wyklucza postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.
Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją zapisów ustawy o Trybunale Stanu. Chodzi o możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa NBP - poinformowano w piątek 1 grudnia na stronie Trybunału Konstytucyjnego.
Sprawa związana jest z zapowiedziami nowej większości sejmowej. Padły już zapowiedzi rozliczeń, w tym m.in. kwestia postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. - W tej chwili dysponujemy większością głosów wystarczającą, aby postawić przed Trybunałem Stanu prezesa NBP. Analizujemy tę kwestię, bo chcemy w sposób odpowiedzialny używać tego bardzo poważnego narzędzia dyscyplinującego – mówił Donald Tusk.
Adam Glapiński przed Trybunał Stanu? Posłowie PiS pytają TK
Jednym z przedmiotów kontroli - jak podano w uzasadnieniu wniosku - jest przepis ustawy o Sądzie Najwyższym, który mówi, że "z chwilą podjęcia przez Sejm uchwały o pociągnięciu konkretnej osoby do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, osoba ta zawieszana jest w czynnościach związanych z wykonywaną funkcją czy stanowiskiem".
Posłowie PiS chcą też, aby przedmiotem kontroli była "norma wskazująca większość głosów, która niezbędna jest do podjęcia uchwały Sejmu o postawieniu przed Trybunałem Stanu m.in. Prezesa Narodowego Banku Polskiego". Posłów PiS reprezentuje wnioskodawca – poseł oraz minister edukacji i nauki Krzysztof Szczucki.
„Uchwała tego rodzaju może zostać podjęta także wobec Prezesa Narodowego Banku Polskiego i to wyłącznie bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (a więc wystarczyć może 116 posłów w przypadku, gdyby głosowało 231, tj. wymagane minimum – red.), co ma istotne implikacje dla jego niezależności - która gwarantowana jest nie tylko przez Konstytucję RP, ale też prawo pierwotne Unii Europejskiej” – czytamy we wniosku posłów PiS do TK.
Była prezydent Warszawy i była prezes NBP Hanna Gronkiewicz Waltz, dopytywana w Radiu ZET o to, jak Glapiński miał łamać prawo, odpowiadała, że „mogłoby polegać na tym, że finansował budżet bezpośrednio”. - Nie wolno finansować bezpośrednio budżetu. Tylko musi być to rynkowe finansowanie – wyjaśniła Gronkiewicz-Waltz.
Źródło: Radio ZET/Trybunal.gov.pl
- „Trzycyfrowy wzrost liczby pozwów”. Banki mają podwójny problem
- Nowy zwrot z niedzielami handlowymi. „Zaskoczenie dla pracowników”
- Po spotkaniu Hołownia - Tusk. Kiedy nowy rząd? Padł termin
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET