Nestle wciąż szuka skradzionych KitKatów. Firma zdradza, jak je rozpoznać
Nestle wciąż szuka zaginionych 12 ton KitKatów. Firma intensyfikuje działania, by odzyskać skradzione 400 tys. batonów i podpowiada, jak poznać przekąskę ze skradzionego transportu. Uruchomiono specjalne narzędzie, które ma pomóc klientom w ocenie czy ich baton jest jednym z tych skradzionych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Nestle zamierza odzyskać zaginione KitKaty.
- Dlaczego firmy spożywcze często doświadczają kradzieży transportów.
- Co oferuje aplikacja Stolen KitKat Tracker.
- Dlaczego zaginiony transport KitKatów wywołał tak duże zainteresowanie.
Nestle wciąż szuka zaginionych 12 ton KitKatów
Wbrew pojawiającym się informacjom, zaginiony transport 413 793 batonów KitKat z limitowanej edycji nie został odnaleziony. Firma intensyfikuje jednak działania, by zaginione przekąski odzyskać. Ponieważ o zaginięciu transportu zrobiło się głośno na krótko przed 1 kwietnia, wielu fanów batonika myślało, że doniesienia o kradzieży ciężarówki z 12. tonami KitKatów to żart na prima aprilis. W niedawnym oświadczeniu firma stanowczo podkreśla, że nie jest to dowcip.
"Dziękujemy za zainteresowanie zaginionymi KitKatami. Żeby było jasne: to nie jest żaden wybryk ani primaaprilisowy żart. Ktoś naprawdę ukradł 12 ton KitKatów. I bardzo chcemy wiedzieć, gdzie się podziały" — napisano w komunikacie na X.
Z informacji ujawnionych przez Nestle, wynika, że transport z KitKatami wyruszył ponad tydzień temu z fabryki w centralnych Włoch i miał trafić do Polski. Ślad po nim jednak zaginął. Mimo doniesień o odnalezieniu batonów Nestle Polska w oficjalnej odpowiedzi przekazała RadiuZET.pl, że wieści te nie są prawdziwe. O zaginięciu transportu donoszą media na całym świecie, a sama sprawa wywołuje na tyle duże zainteresowanie, że firma postanowiła zaangażować fanów batonika KitKat w pomoc w namierzeniu zgubionych przekąsek.
Jak rozpoznać zaginione KitKaty? Nestle uruchamia "narzędzie"
Stolen KitKat Tracker, to prosta aplikacja dostępna na stronie nes.tl/HaveABreak, gdzie umieszczono bazę numerów seryjnych batonów, które znajdowały się w zaginionym transporcie. Pokazano tam także zdjęcie, które ułatwia znalezienie numeru na opakowaniu batonika. Wystarczy liczbę wpisać w okienko, by już wiedzieć, czy właśnie konsumuje się przekąskę z zaginionego transportu. To o tyle istotne, że nie wiadomo, dokąd transport mógłby trafić. Producent przewiduje, że batony mogłyby pojawić się w nieoficjalnej sprzedaży.
Choć zaginiony transport KitKatów zyskał światowy rozgłos to jednak w branży spożywczej podobne sytuacje nie są rzadkością. Nestle już wcześniej apelowało do fanów KiKata o sprawdzanie numerów seryjnych, a teraz dzięki aplikacji do namierzania każdy może to sprawdzić jeszcze szybciej.
Co ciekawe, uwagę zwraca samo zachowanie marki KitKat w tej kryzysowej sytuacji: aktywność w mediach społecznościowych, odpowiadanie na rosnące zainteresowanie tematem — i wreszcie stworzenie aplikacji do "namierzania" skradzionych batonów. To posunięcia, które mogą zostać przekute w międzynarodową "akcję poszukiwawczą" budującą relacje i zaangażowanie konsumentów. A to z perspektywy marketingowej może okazać się bardziej cenne, niż zaginiony ładunek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET