40 000 zł dopłaty z KPO do zakupu używanego auta. Nowy program „jeszcze w tym roku”
Państwo dorzuci się do zakupu auta elektrycznego ze „średniej lub niższej półki”. Dofinansowanie będzie mogło sięgnąć 40 000 zł, można je będzie zdobyć także na samochody używane - zadeklarowała w TVP Info minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Dopłaty do aut elektrycznych. „Dla zwykłych ludzi”
Czas samochodów z silnikami spalinowymi dobiega końca – uważa Unia Europejska. Z powodu potrzeby ograniczenia emisji Wspólnota zamierza zakazać sprzedaży nowych modeli aut jeżdżących na benzynę lub olej napędowy, w zamian promując elektromobilność. Część europejskich producentów zadeklarowała, że od 2030 roku nie będzie już produkować aut spalinowych. Plany te zostały jednak częściowo zrewidowane i wygaszane auta z tradycyjnymi silnikami dostały drugą szansę.
Problemem samochodów elektrycznych wciąż pozostaje cena, wyższa niż odpowiedników z silnikami spalinowymi. Zachętą do przesiadki na „elektryków” mają być dopłaty finansowane ze środków z KPO. Wcześniej pojawiały się informacje, że może chodzić o środki przesunięte ze wsparcia, jakie miała otrzymać Izera na rozpoczęcie produkcji.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zadeklarowała, że „najprawdopodobniej w tym roku” ruszy polski program dopłat do samochodów elektrycznych. Pojawił się on po zatwierdzeniu zmian proponowanych w KPO. - Proponujemy dopłaty wyłącznie do samochodów (elektrycznych –przyp. red.) ze średniej lub niższej półki. Dla zwykłych ludzi, by ze wsparciem państwa mogli spróbować innego modelu konsumpcji – stwierdziła szefowa MFiPR.
Zgodnie z zapowiedziami Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dofinansowanie sięgnie 40 000 zł. Minister nie podała jednak widełek cenowych dla pojazdów, do zakupu których dokładać się będzie państwo. Wiadomo za to, że program obejmie także pojazdy używane - pod warunkiem, że będą relatywnie nowe.
- To będą używane, ale względnie nowe samochody, na przykład roczne. Bo po roku jest tąpnięcie ceny i jest okazja, by kupić taki samochód. Ale całościowe ramy tych dopłat będzie doprecyzowywało Ministerstwo Klimatu i Środowiska - podsumowała Pełczyńska-Nałęcz.
Jednym z kamieni milowych wpisanych do polskiego KPO było wprowadzenie podatku od samochodów spalinowych. Po rewizji zniknął on z terminarza, pojawiła się jednak „opłata klimatyczna”, która ma być pobierana podczas rejestracji pojazdu.
- Opłata klimatyczna będzie jednorazowa albo przy przerejestrowaniu. I dotyczyć będzie tylko dużych przedsiębiorstw. Jeśli duża korporacja ma dużą flotę samochodów, które zatruwają środowiska, to ta opłata klimatyczna będzie ich dotyczyć – wyjaśniła minister Pełczyńska-Nałęcz.
Źródło: Radio ZET/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET