Podatek od samochodów spalinowych. Ile, kiedy, jak się bronić?

3 min. czytania
27.11.2023 15:16
Obserwuj nas na Google

1800 zł podatku za posiadanie samochodu spalinowego – taką średnią kwotę do zapłaty co rok wyliczył internetowy kalkulator, użyty już ponad milion razy. W przypadku starszych samochodów wysokość opłaty może być kilkukrotnie wyższa niż ich wartość. Czy motoryzacja, jaką znamy, jest zgubiona, czy też może pogłoski o jej śmierci są przesadzone? O przyszłości aut spalinowych w Polsce rozmawialiśmy z Agnieszką Czajką, General Manager OTOMOTO.

Agnieszka Czajka i Michał Tomaszkiewicz
fot. RadioZET.pl

Podatek od aut spalinowych wisi nad kierowcami. Zanim zacznie drenować kieszenie właścicieli starszych samochodów, miną jeszcze 2 lata – już teraz jednak nowa opłata może wpływał na nasze życie. Auta, od których odprowadzać trzeba będzie wysoki podatek będą tanieć, te zwolnione z opłaty mogą stać się droższe. O tym, jak zmieni się rynek motoryzacyjny w Polsce w najbliższych latach w podcaście „Biznes. Między wierszami” opowiedziała Agnieszka Czajka.

Podatek od aut spalinowych w KPO. Opłata od 2026 roku

- Rzeczywiście, opłata od samochodów, które są zasilane silnikami spalinowymi, jest częścią Krajowego Planu Odbudowy. Jak dokładnie będzie to wyglądało, jeszcze nie wiadomo – na te szczegóły jeszcze będziemy musieli poczekać. Tematem będzie musiał zająć się nowy rząd. Mówi się o tym, że ma to być jednorazowa opłata rejestracyjna właśnie dla samochodów o silnikach spalinowych, a od 2026 roku opłata cykliczna, co roku pobierana, za te samochody, które teoretycznie najbardziej nam zanieczyszczają powietrze – wyjaśniła Agnieszka Czajka.

Oglądaj

Kalkulator, który bił rekordy popularności w sieci, nie podawał rzeczywistych kwot podatku do zapłacenia, gdyż jeszcze nie są one znane. W sieciowym narzędziu wykorzystano dane z projektu, który powstał ponad 15 lat temu – trudno się spodziewać, że założenia zostaną przejęte przez nowe prawo.

- Polska jest krajem samochodów głównie sprowadzanych z zagranicy. Średnie wiek samochodu to 14,5 roku i niestety ta średnia nam rośnie. Polska to jest kraj powiatowy: tylko około 19 procent Polaków żyje w miastach czy aglomeracjach miejskich, cała reszta nas mieszka w miejscach, gdzie dostępny jest tylko transport indywidualny, a nie transport publiczny. Taki podatek jest więc tematem dyskusyjnym i wywołującym dużo emocji w prawie całym społeczeństwie. Jeśli chodzi o wysokość tych opłat, to nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądał kształt tych podatków – zauważyła Czajka podkreślając, że własny samochód dla wielu Polaków jest praktycznie niezbędny, bo tylko dzięki niemu są w stanie dotrzeć do pracy, zawieźć dzieci do szkoły, zrobić zakupy czy wybrać się do lekarza. Wprowadzenie podatku będzie więc uderzeniem w osoby, których nie stać na zakup nowego samochodu.

Redakcja poleca

- Myślę, że to będzie powolna zmiana. Liczyłabym na to ze względu na osoby poruszające się tymi samochodami, bo pewnie dla tych najstarszych, ponad dwudziestoletnich, to będą znaczące opłaty po to, żeby przekonywać do tego, żeby te samochody odmładzać. Będzie to raczej powolna zmiana w kierunku odmładzania samochodów, które jeżdżą po polskich drogach, niż takie jednorazowe wycięcie wszystkich tych „staruszków” – stwierdziła szefowa OTOMOTO.

- Myślę, że czas tanich samochodów skończył się już bardzo dawno temu. Uważam, że samochody generalnie są bardzo drogie i jak sobie spojrzymy na to, jak rosną ceny samochodów nowych rok do roku, jak pandemia nam wywróciła to do góry nogami, nasze pensje nie rosną w takim tempie jak ceny wszystkiego. De facto oznacza to rzeczywiście, że czas tanich samochodów mamy już dawno za sobą, a jak jeszcze zostanie wprowadzę wprowadzana bardzo restrykcyjna legislacja dotycząca wszelkiego rodzaju opłat, bo są jeszcze inne rozwiązania, takie jak strefy czystego transportu w miastach, to za auto, którym będzie można poruszać się wszędzie, zapłacimy średnio jeszcze więcej – ostrzegła Agnieszka Czajka.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET