Co dalej z kredytem #naStart? Wiceminister wskazuje ukryte priorytety

2 min. czytania
05.09.2024 11:13
Obserwuj nas na Google

Tomasz Lewandowski, nowo powołany wiceminister rozwoju i technologii, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" krytycznie odniósł się do programów dopłat do kredytów mieszkaniowych. Jego zdaniem w obecnych realiach nie stać nas na program kredytu #naStart.

mieszkania
fot. East News

Kredyt 0% do kosza? "Nie stać nas"

Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wyraził przekonanie, że „w realiach, w których się znajdujemy, na  kredyt #naStart nas po prostu nie stać. W sferze mieszkalnictwa są ważniejsze cele”. Odniósł się krytycznie do dotychczasowych programów dopłat do kredytów, takich jak „Rodzina na swoim” czy „ Bezpieczny kredyt 2 proc.”, stwierdzając, że wsparcie trafiało do zamożniejszych osób. Jego zdaniem środki były wydatkowane „niewłaściwie i nieefektywnie”. 

Zwrócił uwagę, że "zabrakło także refleksji, jakie będą skutki dopłat do kredytów dla rynku nieruchomości". - Apogeum mieliśmy przy ostatnim programie przygotowanym przez ministra Waldemara Budę – Bezpiecznym kredycie 2 proc. Zwiększano popyt na nieruchomości, co powodowało nieproporcjonalny wzrost cen - wyjaśnił Lewandowski. – Zresztą proszę zauważyć, co się działo w ostatnich miesiącach. Już sama dyskusja na ten temat powodowała, że ceny rosły. Inwestorzy przygotowywali się na nowy program, z kolei ci, którzy bali się, że ceny wzrosną jeszcze bardziej, ustawiali się w kolejce i podejmowali nieracjonalne decyzje - dodał. Jego zdaniem zamiast nowych programów wspierających kredyty, należy skupić się na budownictwie społecznym i komunalnym.

Redakcja poleca

Wiceminister wyjaśnił, że w budżecie na 2025 rok zapisano 4,3 mld zł na politykę mieszkaniową, z czego 1,7 mld zł ma być przeznaczone na budownictwo komunalne, a pozostała część na kontynuację programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.”.  - Już dziś wiemy, że nie wykorzystamy wszystkich środków na program Bezpieczny kredyt 2 proc. zablokowanych na 2025 r. Każdą oszczędzoną złotówkę, która na niego nie pójdzie, przeznaczymy więc na remonty i budowę mieszkań komunalnych oraz TBS, w tym oczywiście także na remonty pustostanów. Przy braku akceptacji parlamentu dla kredytu #naStart, zaoszczędzone środki również trafią do puli komunalno-społecznej - wyjaśnił wiceminister.

Źródło: RadioZET.pl/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET