Co ze stopami procentowymi i ratami kredytów? „Umiarkowanie jastrzębi wydźwięk”
- Sądzimy, że komunikat po posiedzeniu RPP będzie miał umiarkowanie jastrzębi wydźwięk i że RPP oceni, że ścieżka inflacji jest obarczona wysoką niepewnością ze względu na wysoki wzrost wynagrodzeń i częściowe odmrożenie cen energii, które nastąpiło z początkiem lipca - powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Karol Pogorzelski. Podobne opinie wyrazili inni eksperci.
Stopy procentowe lipiec 2024. Jak zmienią się raty kredytów?
Inflacja wróciła na ścieżkę wzrostu, chociaż do czerwca robiła to wyjątkowo nieśmiało, rosnąc o 0,1 punktu procentowego szybkiej w kolejnych miesiącach. W lipcu można spodziewać się przyspieszenia pod zamrożeniu cen energii na nowym, wyższym niż do tej pory poziomie. W teorii może być to sygnałem do podwyższenia stóp procentowych. A czego spodziewać się w praktyce?
- W środę Rada Polityki Pieniężnej na dziewiątym posiedzeniu z rzędu utrzyma stopy procentowe na poziomie 5,75 proc. Dzień później prezes NBP Adam Glapiński na konferencji prasowej powinien utrzymać ostry, jastrzębi ton i nie dopuścić do pojawiania się wiary w możliwość szybkich obniżek kosztu pieniądza. Opublikowane zostaną także kluczowe założenia lipcowej projekcji inflacyjnej. Ścieżka dynamiki CPI w nowej edycji dokumentu zostanie najpewniej obniżona, ale to nie wystarczy, by władze monetarne porzuciły dotychczasowe nastawienie. Niechęć RPP do obniżek stóp nadal stanowić będzie pozytywny wyróżnik złotego – zawyrokował Bartosz Sawicki, analityk fintechu Cinkciarz.pl.
- Sądzimy, że podwyżki cen prądu i gazu spowodują wzrost inflacji o 1,4 pkt. proc. – stwierdził ekonomista Banku Pekao. Według projekcji rządu oraz NBP inflacja w 2024 roku może wrócić w okolice 5 procent. Ostatnim razem RPP obniżała stopy procentowe w październiku 2023 r., wówczas stopy spadły o 0,25 pkt. proc. Obecnie główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, wynosi 5,75 proc. Zdaniem ekonomisty Pekao na tym poziomie stopa referencyjna pozostanie jeszcze długo.
- Zasadniczo nie widzimy przestrzeni do obniżek stóp procentowych – gospodarka się rozpędza, spadek inflacji bazowej wyhamowuje na poziomie przekraczającym cel inflacyjny). Naszym zdaniem przestrzeń do obniżek pojawi się dopiero za 1,5 roku, może nieco wcześniej, ale najwcześniej dopiero pod koniec 2025 roku – zapowiedział Karol Pogorzelski.
- Zaledwie przed miesiącem prezes NBP powtórzył, że obecnie nie ma miejsca na dyskusję o obniżce i zdania zapewne nie zmieni. Utrzymywanie ostrego nastawienia przy niskiej inflacji i słabości przemysłu oraz budownictwa kontrastuje z luzowaniem w większości gospodarek rozwijających się, także w regionie. W minionym tygodniu czeski bank centralny dokonał piątej redukcji w rozpoczętym pod koniec cyklu. Stopy od grudnia ub.r. ścięto z 7 do 4,75 procent – zauważył Sawicki.
- Luzowanie, które jak dotąd ograniczyło się do dwóch obniżek z września i października ub.r. o łącznej skali 100 pb, zostanie najprawdopodobniej wznowione dopiero w połowie przyszłego roku, gdy inflacja minie szczyt i ponownie zacznie hamować. Mocny rynek pracy i silna konsumpcja cementujące inflację bazową na podwyższonym poziomie nawet wtedy nie pozwolą na szybkie i głębokie cięcia kosztu pieniądza. Oznacza to, że stawki WIBOR 3M i 6M, które w pierwszym półroczu przybrały średnią wartość 5,86 procent, pozostaną w najbliższych 2-3 kwartałach stabilne – dodał analityk Cinciakrz.pl. Oznacza to, że w do końca roku nie należy spodziewać się zmian wysokości płaconych rat.
Źródło: Radio ZET/Bank Pekao/Cinkciarz.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET