Jak oszuści naciągają turystów? W tym sezonie mają nowy sposób

2 min. czytania
05.07.2024 15:21
Obserwuj nas na Google

Pomysłowość oszustów chyba nie ma granic. Ostatnio na celownik wzięli turystów - fanów sztuki i historii. Liczą na to, że ludzie spragnieni ciekawych wizyt w muzeach nie spostrzegą, że są przez nich naciągani.

Turysta w muzeum
fot. East News

Oszuści kantują turystów

W sieci coraz częściej pojawiają się firmy, które udając popularne muzea, naciągają nieświadomych turystów, sprzedając bilety z wielokrotnym przebiciem, jak informuje "Rzeczpospolita". Jak działa ten proceder? Za odpowiednią opłatą, popularne wyszukiwarki pozycjonują strony pośredników wyżej niż oficjalne witryny muzeów. Internauta, szukając biletów, trafia na stronę pośrednika, mylnie uznając ją za oficjalną.

Redakcja poleca

"Rzeczpospolita" przedstawia konkretne przykłady. Zwykły bilet dla osoby dorosłej kosztuje w Muzeum II Wojny Światowej 29 zł. Jednak na portalu promującym wycieczki po Gdańsku za ten sam bilet trzeba zapłacić aż 99 zł. Zaś w Muzeum Powstania Warszawskiego: oficjalnie bilety dla dorosłych są sprzedawane za 30 zł, podczas gdy u pośrednika cena sięga 49 zł.

Pośrednicy często tłumaczą wyższą cenę dodaniem usługi przewodnika. Jednak nawet z tą usługą, ceny są zazwyczaj zawyżone. Na przykład, wiele muzeów oferuje audioprzewodniki: w gdańskim muzeum kosztują one 12 zł, co daje łączną cenę biletu z audioprzewodnikiem na poziomie nieco ponad 40 zł, a nie prawie 100 zł, jak to jest u pośrednika. "Rzeczpospolita" sugeruje, że sprawą powinny zająć się organy ścigania. Podszywanie się pod markę instytucji kultury może być traktowane jako wykroczenie, co wymaga dokładnego zbadania przez odpowiednie służby.

Naciąganie turystów na droższe bilety przez nieuczciwe firmy to proceder, który zagraża zarówno finansom odwiedzających, jak i reputacji muzeów. Ważne jest, aby zwracać uwagę na adresy internetowe i korzystać wyłącznie z oficjalnych stron placówek.

Źródło: Radio ZET, "Rzeczpospolita"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET