Glapiński nagle zabrał głos. "Wylała się fala krytyki"
— Nikt nie spodziewał się innej decyzji RPP niż wczoraj zapadła — powiedział w czwartek Adam Glapiński na konferencji prasowej, komentując środową decyzję RPP w sprawie wysokości stóp procentowych. Stwierdził, że po projekcji Rady “wylała się fala krytyki”, mimo tego, że, jak stwierdził, to oni, “a nie krytycy mają rację”.
Adam Glapiński o fali krytyki
W środę Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła utrzymanie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, w tym stopę referencyjną na poziomie 5,75 proc. Lipcowe posiedzenie RPP było szczególnie, ponieważ Rada miała już do dyspozycji założenia projekcji inflacyjnej NBP, czyli prognozy dotyczące wzrostu cen w Polsce.
— Wobec naszych projekcji wylała się fala krytyki, nawet niektórzy członkowie Rady wybrani przez Senat wyrażali krytyczne opinie — mówił Adam Glapiński. — Jesteśmy w celu inflacyjnym i to my, a nie nasi krytycy, mamy rację — dodał.
— Polityka NBP była prawidłowa i wzorcowa, a źródła inflacji były dwa — pandemia i wojna w Ukrainie — tłumaczył szef NBP. — W czerwcu, przypomnę, już piąty miesiąc z rzędu, piąty miesiąc inflacja w Polsce była zgodna z celem inflacyjnym NBP. Według szybkiego szacunku GUS-u, tylko taki mamy na razie, wynosiła 2,6 proc. Za nami zatem jest bardzo udana pierwsza połowa roku — dodał.
Prezes NBP stwierdził, że prognozy wskazują na utrzymywanie się na wysokim poziomie inflacji bazowej w nadchodzących kwartałach.
Glapiński wskazał na ceny energii
Prezes Narodowego Banku Polskiego wskazał również na zagrożenia związane z wysokimi kosztami energii, które przyczyniają się do spadku konkurencyjności. Zauważył, że dużych zagranicznych firm, jak i polskich, przenoszą się z Polski na regiony, gdzie energia jest tańsza. W kolejnej części konferencji Adam Glapiński podkreślił rosnące znaczenie Polski w światowej gospodarce. W kontekście tego wzrostu krytykował decyzje podejmowane w Brukseli.
— Niestety, polityka klimatyczna Unii Europejskiej prowadzi do wzrostu cen energii, co zwiększa koszty produkcji i ogranicza konkurencyjność nie tylko polskich, ale także europejskich przedsiębiorstw ogólnie. W Polsce sytuacja jest szczególnie dramatyczna, ponieważ byliśmy silnie uzależnieni od węgla — stwierdził Adam Glapiński.
Co dalej ze stopami procentowymi?
Adam Glapiński zaznaczył, że większość członków Rady Polityki Pieniężnej opowiada się za utrzymaniem stóp procentowych na obecnym poziomie. — W tej chwili jest to jasne – możemy zapomnieć o obniżce stóp procentowych, gdyż inflacja rośnie, a różnica między 2,5 a prawie 5 proc. jest znacząca. Potencjalna możliwość obniżenia stóp procentowych może pojawić się najwcześniej w 2026 roku, gdy inflacja zacznie spadać — oświadczył prezes NBP.
Przypomnijmy, że stopy procentowe po lipcowej decyzji RPP w dalszym ciągu wynoszą:
- stopa referencyjna 5,75 procent w skali rocznej
- stopa lombardowa 6,25 procent w skali rocznej
- stopa depozytowa 5,25 procent w skali rocznej
- stopa redyskontowa weksli 5,80 procent w skali rocznej
- stopa dyskontowa weksli 5,85 procent. w skali rocznej
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET