Koniec z płaceniem pracownikom za L4. „Prace toczą się w ministerstwie”

2 min. czytania
19.06.2024 12:15
Obserwuj nas na Google

Pracownicy płacą składkę chorobową, ale wynagrodzenie za czas przebywania na zwolnieniu chorobowym nie jest opłacane w większości przypadków przez ZUS, tylko przez pracownika. Pojawił się pomysł, żeby odpowiedzialność przenieść całkowicie na państwo, przy okazji podwyższając wypłatę z 80 procent zarobków do nawet 100 procent wynagrodzenia za czas choroby. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznała, że prace nad takimi przepisami trwają.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

L4 płatne 100 procent? Wypłaty ma przejąć ZUS

- Rozważamy propozycję, by chorobowe było płatne w 90 albo 100 procentach. Musimy wziąć przy tym pod uwagę ryzyko, np. wypychania pracowników na fałszywe L4 – powiedziała „Dziennikowi Gazecie Prawnej” ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

- Prace nad tym projektem toczą się w ministerstwie. Jest dla nas jasne, że za chorobę nie powinno się karać ani pracodawcy, ani pracownika. Dziś oboje są karani. Pracownik jest karany tym, że otrzymuje mniejsze wynagrodzenie, pracodawca tym, że musi znaleźć zastępstwo za nieobecnego pracownika i pokrywać koszty wynagrodzenia chorobowego, czyli 80 procent pensji. Jaki jest tego skutek? Ano taki, że pracownicy przychodzą chorzy do pracy, bo nie chcą tracić części wynagrodzenia – przyznała Dziemianowicz-Bąk.

Oglądaj

Ministra dodała, że rozważane są różne warianty prawne i docelowe rozwiązanie nie zostało jeszcze ustalone. Wiadomo też, że pomysł zmian zostanie poddany szerokim konsultacjom. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby przedsiębiorcy mieli zastrzeżenia do zwolnienia ich z obowiązku płacenia zatrudnionym nieobecnym w pracy z powodu choroby.

- Bierzemy przy tym pod uwagę stopień obciążenia składkami. Dziś składka chorobowa jest w 100 procentach opłacana przez pracownika. Dla pracowników trudne więc do wyobrażenia byłoby to, że państwo ściąga ciężar z barków przedsiębiorcy, a oni z tego nic nie mają. Dlatego jest rozważana propozycja, by czas na chorobowym był płatny w 90 albo 100 procentach – wyjaśniła szefowa MRPiPS.

Redakcja poleca

- Obecnie trwają analizy skutków finansowych zaproponowanego rozwiązania w różnych wariantach oraz prace projektowe nad przepisami, które służyłyby ich włączeniu do obowiązującego porządku prawnego. Na pewno wszystkie wprowadzane zmiany będą procedowane w taki sposób, aby pracodawcy i pracownicy byli ich świadomi i mogli się spokojnie do tych zmian przygotować – zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.

Ministra podkreśliła, ze wprowadzenie zmian w sposobie finansowania wynagrodzeń za czas spędzany na zwolnieniach lekarskich będzie zapewne wiązał się z uszczelnienie systemu. Problemem mogą bowiem stać się fałszywe L4, wystawiane nie jako następstwo faktycznej choroby, ale jako sposób na „dodatkowy urlop” dla pracowników przez nierzetelnych lekarzy.

Źródło: Radio ZET/DGP/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET