Pracodawcy nie będą już płacić za L4. Premier: rozpoczęliśmy prace nad ustawą
- Rozpoczęliśmy prace i przedstawimy stosowny projekt ustawy, aby od przyszłego roku mogły obowiązywać nowe zasady opłacania zasiłku chorobowego – poinformował we wtorek premier Donald Tusk. Dodał, że rząd chce, by zasiłek chorobowy od pierwszego dnia nieobecności pracownika płacił ZUS.
Zwolnienie chorobowe to z punktu widzenia pracownika otrzymywanie 80 procent wynagrodzenia za czas, w którym jest według lekarza niezdolny do pracy. Pieniądze te przez 33 dni L4 wypłacane są przez pracodawców, dopiero w razie dłuższych zwolnień obowiązek przekazywania pieniędzy przechodzi na ZUS. Donald Tusk zapowiedział, że to się zmieni. Poinformował także, że zgodnie z zapowiedzią trwają prace nad wdrożeniem urlopu od ZUS.
Pieniądze na L4 od razu od ZUS. Premier chce ulżyć pracodawcom
Szef rządu przekazał na konferencji prasowej, że Rada Ministrów wysłuchała na wtorkowym posiedzeniu informację minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk o kierunku i harmonogramie prac legislacyjnych wdrażających opłacanie przez ZUS zasiłku chorobowego dla pracowników od pierwszego dnia nieobecności.
- W tej chwili ciężar wypłaty wynagrodzenia chorobowego, czyli tych 80 procent, kiedy pracownik jest na chorobowym, spada na przedsiębiorcę do 33 dni w skali roku. My zakładamy, że ten obowiązek powinien spoczywać na ZUS-ie i będziemy szukali takiego rozwiązania – powiedział Tusk.
- Od dzisiaj zaczęła się praca i stosowny projekt ustawy przedstawimy, aby od przyszłego roku mogły obowiązywać nowe zasady, a więc żeby ten ciężar opłacania wynagrodzenia chorobowego przez przedsiębiorcę zminimalizować. Zakładamy, że od pierwszego dnia powinien za to płacić ZUS, ale to oczywiście rodzi bardzo poważne konsekwencje finansowe. To jest projekt bardzo masywny – podkreślił premier.
Zaznaczył, że rząd chciałby uniknąć sytuacji, w której beneficjentami tej ustawy byłyby przede wszystkim największe korporacje. - Będziemy to bardzo wnikliwie konsultować ze wszystkimi zainteresowanymi – zapowiedział Tusk.
Premier podkreślił, że obecne przepisy to obciążenie szczególnie dla mikroprzedsiębiorców, zatrudniających jedną-dwie osoby. Dla takich podmiotów przejście zatrudnionych na L4 to często groźba bankructwa, gdyż muszą ponosić koszta wypłat dla pracowników tracąc przy tym dochody, które przynosili zatrudnieni.
Źródło: Radio ZET/KPRM/PAP
- Umowa koalicyjna. Oto piątka dla biznesu. Te zmiany może wprowadzić nowy rząd
- Niepokojące dane ZUS o niezapłaconych składkach. „Potrzeba systemowych ograniczeń”
- Niemiła niespodzianka od 1 stycznia. „Bariera dla wielu nie do przeskoczenia”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET