Luka w dyrektywie DAC7? OLX: takie dane nie będą raportowane
Od lipca w Polsce obowiązuje dyrektywa DAC7, zobowiązująca internetowe platformy handlowe do przekazywania fiskusowi pełnego zestawienia transakcji dokonywanych przez aktywniejszą część użytkowników. Przepisy dotyczą OLX, Allegro, Airbnb czy Booking.com. Paulina Musielak-Rezmer z grupy OLX wyjaśniła, że części użytkowników te przepisy nie będą się imać.
Nie wszystkie transakcje na OLX będą raportowane do skarbówki
- Jeżeli dany użytkownik dokona 30 lub więcej transakcji na kwotę dwóch tysięcy euro, bądź przekraczającą tę kwotę, albo same transakcje będą miały wartość 2000 euro, wówczas zostanie przez nas poproszony o uzupełnienie danych podatkowych, które my następnie w odpowiednim terminie przekażemy Krajowej Administracji Skarbowej – powiedziała Krzysztofowi Grządzielskiemu, reporterowi Radia ZET, Paulina Musielak-Rezmer z grupy OLX.
Kiedy nowe prawo weszło w życie, kto powinien się go obawiać i jak można je „obejść”? Sekrety dyrektywy DAC7 przybliżył nam w podcaście „Biznes. Między wierszami” mecenas Jakub Dittmer, prawnik i doradca podatkowy z kancelarii Kochański & Partners.
- Przepisy dotyczą osób, które dokonają 30 lub więcej sprzedaży za pośrednictwem naszej platformy, za pośrednictwem usługi przesyłek OLX, i tak samo dotyczą osób, które na kwotę dwóch tysięcy euro bądź przekraczającą kwotę dwóch tysięcy euro dokonają sprzedaży w internecie. Ważny jest ten aspekt korzystania z przesyłki. To musi być transakcja, która jest przez nas odnotowana w ramach usługi przesyłki OLX – przyznała Paulina Musielak-Rezmer. OLX nie ma obowiązku podawania informacji o transakcjach, które były realizowane w kontakcie bezpośrednim.
Ekspertka podkreśliła, że użytkownicy OLX oraz innych platform pośredniczących w sprzedaży nie zostali objęcie żadnymi nowymi podatkami. Przepis DAC7 mają za zadanie uszczelnić pobieranie należnych danin od osób, które z handlu zrobiły sobie stary dochód, ale od prowadzonej działalności nie oddają należnych kwot fiskusowi. Dane, które będą przekazywane skarbówce, będą musiały być zatwierdzone przez użytkowników. Co się stanie, jeśli do tego nie dojdzie?
- Zatrzymamy jego środki na koncie do momentu, w którym udostępni nam te dane. Zostanie jeszcze raz o nie poproszony. To blokada polegająca na tym, że po prostu osoba, która nam udostępni te dane, wówczas zostanie jej to konto odblokowane. będziemy zbierać od użytkowników dane które sięgają wstecz do początku roku 2023 – wyjaśniła Paulina Musielak-Rezmer.
- Mamy pytania od naszych użytkowników, wynikające być może troszeczkę z obaw związanych z tymi przepisami. My chcielibyśmy te obawy rozwiać, dlatego że to nie są żadne dodatkowe podatki, nikt nie musi iść do urzędu i płacić fizycznie żadnych dodatkowych podatków. Musi nam udostępnić dane, które my następnie wyślemy do Krajowej Administracji Skarbowej – uspokoiła internautów przedstawicielka OLX.
- Przepisy dotkną użytkowników, którzy korzystają z przesyłek OLX, a więc z tych kategorii, w których przesyłka OLX jest dostępna. Oznacza to, że osoby wystawiające na sprzedaż lub wynajem nieruchomości, albo oferujące usługi lub też oferujące noclegi w sieci za pośrednictwem naszej platformy, nie będą raportowane. Nie będą przez nas o takie dane proszone – zastrzegła Musielak-Rezmer. Obowiązek przekazywania danych wynajmujących będą miały za to Airbnb czy Booking.com, które pośredniczą w takich transakcjach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET