Nowe podatki nie do uniknięcia? Ekonomista Credit Agricole ujawnia, co nas czeka

3 min. czytania
06.08.2024 13:01
Obserwuj nas na Google

Pędząca inflacja i globalne zawirowania stawiają wyzwania na drodze polskiej gospodarki. Główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski w rozmowie z Business Insider Polska przedstawia prognozy dotyczące rozwoju Polski, wskazując na kluczowe aspekty wpływające na jej przyszłość.

Credit Agricole
fot. East News

Ekonomista Credit Agricole zdradza, co dalej z polską gospodarką

Jakub Borowski ocenia, że pomimo obecnych trudności, Polska nadal będzie notować wzrost gospodarczy, choć jego tempo może być ograniczone przez zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne czynniki. Przewiduje, że ożywienie gospodarcze nastąpi na przełomie tego i przyszłego roku, a jego intensywność wzrośnie w roku 2025. Wyzwaniem dla gospodarki są obecne problemy w strefie euro, w tym w Niemczech, które mają wpływ na polski eksport i inwestycje. Dodatkowo inwestycje publiczne są obecnie na niższym poziomie z powodu zakończenia jednej perspektywy unijnej i opóźnień w uruchomieniu funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.

Redakcja poleca

Ekonomista Credit Agricole podkreśla, że głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce pozostaje konsumpcja, która jest wspierana przez rosnące płace. Jednakże przyszłe strategie rozwoju będą musiały skupić się na poprawie efektywności inwestycji oraz lepszym wykorzystaniu środków unijnych. Obecnie finanse publiczne są w trudnej sytuacji, a brak realizacji planowanych dochodów budżetowych, na poziomie około 18 miliardów złotych, stawia dodatkowe wyzwania.

W kontekście opóźnień w realizacji funduszy unijnych Borowski zaznacza, że szybkie wdrożenie Krajowego Planu Odbudowy będzie kluczowe dla wzrostu w nadchodzących latach. Ponadto transformacja energetyczna, choć niezbędna, także napotyka opóźnienia. Brakuje aktualnego planu inwestycyjnego, co spowalnia przyciąganie kapitału zagranicznego i krajowych inwestycji. Borowski podkreśla potrzebę stworzenia długoterminowej strategii w tej dziedzinie, aby zapewnić stabilność i przewidywalność dla inwestorów.

Odnosząc się do inflacji, Borowski stwierdził, że choć obecny wzrost cen może przypominać epizody stagflacji, nie jest on na tyle silny, aby całkowicie zahamować wzrost PKB. Inflacja rośnie głównie z powodu wzrostu regulowanych cen nośników energii, ale tempo wzrostu PKB wciąż pozostaje pozytywne. Wzrost cen energii, choć istotny, nie powinien całkowicie zatrzymać gospodarki.

Kiedy obniżki stóp procentowych?

W przyszłości obniżki stóp procentowych mogą być możliwe najwcześniej w trzecim kwartale przyszłego roku, co oznacza, że gospodarka może przejść fazę ożywienia bez wsparcia w postaci tańszego pieniądza. Borowski zauważa, że zarówno polityka fiskalna, jak i pieniężna są obecnie ograniczone, co sprawia, że możliwości dodatkowego wsparcia gospodarki są ograniczone. Wysoki poziom inflacji oraz rosnący dług publiczny wymagają zacieśnienia polityki fiskalnej. W tym kontekście potrzebne będą działania mające na celu zwiększenie efektywności wydatków publicznych oraz poszukiwanie nowych źródeł dochodów.

Borowski zwraca uwagę, że jeśli wzrost gospodarczy będzie wystarczająco solidny, możliwe będzie poprawienie sytuacji finansów publicznych bez konieczności radykalnego cięcia wydatków.  - Jeżeli polskiej gospodarce uda się pozostać na ścieżce wzrostu, który jest solidny i przyspiesza, jeśli nie będzie żadnych globalnych wstrząsów, wówczas te prognozy (dotyczące utrzymania podatków na niezmienionym poziomie - przyp. red.) się zmaterializują - powiedział.

Nie wyklucza jednak stopniowych zmian w polityce podatkowej i wydatkach, jak również indeksacji świadczeń społecznych w odpowiedzi na inflację. Przyszłe zmiany w programach społecznych i podatkowych będą musiały być wprowadzane ostrożnie i rozłożone na dłuższy okres, aby uniknąć negatywnych skutków dla gospodarki.

Źródło: RadioZET.pl/Business Insider

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET