Polityczne starcie o losy PKP Cargo. PiS stawia oskarżenia
Polityczne przepychanki wokół PKP Cargo nabierają tempa, a przyszłość strategicznej spółki stoi pod znakiem zapytania. PiS oskarża rząd o zamiary jej likwidacji, podczas gdy opozycja wskazuje na dramatyczny spadek wartości spółki pod rządami tej samej partii.
PiS oskarża rząd o "burzenie" PKP Cargo
W nowym spocie Prawo i Sprawiedliwość zarzuciło obecnemu rządowi, że dąży do likwidacji strategicznej spółki PKP Cargo. Według partii miałoby uniemożliwić realizację wielu kluczowych zadań, takich jak transport wojskowy czy przewóz surowców energetycznych. W spocie opublikowanym na platformie X, PiS ostrzega, że obecna ekipa rządząca planuje zwolnić ponad 4 tysiące pracowników PKP Cargo, co ma poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki. PiS również wyraziło obawy, że polski rynek może zostać przejęty przez niemieckiego przewoźnika Deutsche Bahn Cargo. Były premier Mateusz Morawiecki również skrytykował działania rządu, sugerując, że likwidacja PKP Cargo wpisuje się w szerszy trend wyprzedaży polskich firm za rządów KO.
Oskarżenia te spotkały się z ostrą odpowiedzią ze strony opozycji. Europoseł KO Dariusz Joński w rozmowie z PAP zarzucił PiS, że to ich rządy doprowadziły do dramatycznego spadku wartości PKP Cargo. W 2015 roku spółka była warta 4,5 miliarda złotych, ale po ośmiu latach rządów PiS jej wartość spadła do zaledwie 600 milionów złotych. Joński podkreślił, że w 2015 roku PKP Cargo kontrolowało 60 proc. rynku transportu kolejowego w Polsce, a po ośmiu latach ten udział zmniejszył się do 30 proc. Polityk KO wyraził nadzieję, że osoby odpowiedzialne za tę sytuację, w tym Mateusz Morawiecki, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za zniszczenie wartości spółki.
PiS zorganizowało konferencję prasową w Sejmie, gdzie poseł Michał Moskal ostrzegł, że planowane zwolnienia w PKP Cargo, które mają objąć do 30 proc. zatrudnionych, będą kosztować spółkę 250 milionów złotych w 2024 roku. Moskal zaznaczył, że te zwolnienia uniemożliwią spółce zawieranie nowych kontraktów i rozwój, co może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla PKP Cargo, ale i innych spółek Skarbu Państwa. Szef Kancelarii Premiera, Jan Grabiec, odpowiedział na zarzuty PiS, oskarżając partię o niegospodarność i korupcję, które doprowadziły PKP Cargo do zadłużenia na poziomie 5 miliardów złotych. Podkreślił, że obecne trudności spółki są wynikiem polityki kadrowej PiS, gdzie zatrudniano osoby bez odpowiednich kwalifikacji, co dodatkowo pogłębiło kryzys.
Władze PKP Cargo zabrało głos
Obecne kierownictwo PKP Cargo również skomentowało sytuację, wskazując, że spółka przeszła poważne problemy w wyniku decyzji poprzednich władz, co doprowadziło do utraty wartości i spadku udziału w rynku z 60 proc. do niecałych 30 proc. w ciągu ostatnich 10 lat. Spółka obecnie przechodzi restrukturyzację, ale zadłużenie i konieczność zwolnień grupowych, które mają objąć ponad 4 tysiące pracowników, stawiają jej przyszłość pod znakiem zapytania. PKP Cargo, jako największy kolejowy przewoźnik towarowy w Polsce, odgrywa kluczową rolę w krajowej logistyce, dlatego jej przyszłość budzi wiele emocji i obaw zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej.
Źródło: RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET