Polski serwis społecznościowy sprzed Facebook wciąż popularny. Zarobił 1,2 mln zł

Maciej Walasek
2 min. czytania
10.07.2024 16:29
Obserwuj nas na Google

Jeden z najpopularniejszych polskich portali sprzed kilkudziesięciu lat wciąż pozostaje w grze. Jak podaje serwis wirtualnemedia.pl, spółka zarządzającą platformą Fotka zanotowała dochód za ubiegły rok. Z 3,9 mln zł na czysto zarobił 1,2 mln zł.

selfie
fot. 770 Productions/Design Pics/East News

Portal społecznościowy Fotka wciąż zarabia

Serwis fotka.pl jest jednym z najdłużej działających wśród polskich platform internetowych. Głównym źródłem zarobku portalu są opłaty użytkowników, którzy subskrybują tzw. Klub Gwiazd, którego koszt na 14 dni wynosi 6,15 zł brutto, a za 180 dni należy zapłacić już 47 zł.

"Fotka wdrożyła algorytmy oparte o sztuczną inteligencję i prowadziła działania marketingowe, dzięki czemu średni czas zaangażowania użytkowników na platformie zwiększył się o 66 proc." - czytamy na stronie wirtualnemedia.pl.

Jednocześnie Fotka dalej nie uruchomiła działań promocyjnych na rynkach zagranicznych m.in. ukraińskim, rumuńskim, angielskim, czy hiszpańskim i niemieckim.

Na zeszłoroczne działania Fotka wydał 2,54 mln zł, czyli o 2,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Warto dodać, że wzrosły koszty wydatków na tzw. usługi obce (z 1,68 do 1,88 mln zł), a wynagrodzenia spadły z 387,5 do 232,3 tys. zł, obejmując ubezpieczenia społeczne i pozostałe świadczenia pracownicze. Mimo wszystko serwis zwiększył średnioroczne zatrudnienie z 2,17 do 3,42 etatów.

Redakcja poleca

"Zyskowność firmy zmniejszyła się nieznacznie: na poziomie operacyjnym z 1,37 do 1,33 mln zł, a w ujęciu netto - z 1,24 do 1,2 mln zł. Spółka zapłaciła w ub.r. 120,6 tys. zł podatku dochodowego, wobec 122,3 tys. zł rok wcześniej" - poinformowano.

Właścicielem serwisu są Rafał Agnieszczak oraz Andrzej Ciesielski, którzy założyli go na początku 2001 roku.

Źródło: Radio ZET/wirtualnemedia.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET