Sankcje na Rosję zaczynają działać. Odczujemy to boleśnie na stacjach paliw

2 min. czytania
10.07.2024 12:13
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie firmy, np. koncern Sibur, wstrzymują dostawy LPG. Tłumaczą się tym, że na skutek sankcji banki nie rozliczają ich należności od kontrahentów. Według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego za 2023 rok import LPG z Rosji miał 45,8 procent udziału w zaopatrzeniu polskiego rynku. Oznacza to nieuchronne podwyżki na stacjach.

pylon z cenami paliw
fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News

LPG podrożeje o 20 procent. Sankcje na Rosję działają

- Ilość LPG na polskim rynku w bieżącym roku bardzo wzrosła, więc efektu wstrzymania dostaw tego paliwa z Rosji jeszcze nie widać - ocenił dla PAP dyrektor Generalny Polskiej Organizacji Gazu Płynnego Bartosz Kwiatkowski. Jego zdaniem wzrost cen LPG o co najmniej 20 procent będzie odczuwalny jesienią.

- Obecnie zjawiska wstrzymywania dostaw nie widać, choć wiemy, że Sibur – wielki rosyjski dostawca LPG – został w czerwcu objęty amerykańskimi sankcjami, które mogą być dla nich bolesne - ocenił Kwiatkowski. Przyznał jednocześnie, że do czerwca Rosjanie „bardzo skrupulatnie” wywiązywali się z dostaw zakontraktowanych przed wprowadzeniem w grudniu europejskiego embarga.

Oglądaj

- W praktyce ilość LPG na polskim rynku w 2024 roku bardzo wzrosła – stąd bierze się wyjątkowo atrakcyjna obecnie cena autogazu, nawet poniżej 2,70 zł/l – zaznaczył prezes POPG. - Wzrostu cen spodziewamy się po rozpoczęciu sezonu grzewczego, jesienią - przewidział Kwiatkowski.

W grudniu 2023 roku wszedł w życie kolejny pakiet unijnych sankcji na Rosję, w tym embargo na import rosyjskiego LPG. Sankcje zawierają roczny okres przejściowy. Do grudnia 2024 roku można sprowadzać rosyjskie LPG na mocy zawartych wcześniej kontraktów. Po 20 grudnia 2024 roku embargo ma być pełne.

Redakcja poleca

Kwiatkowski dodał, że trudno dziś prognozować, jakiej skali będą wzrosty ceny LPG. - Nie wszyscy przedsiębiorcy jeszcze zabezpieczyli dostawy z nierosyjskich kierunków. Po rzeczywistym wstrzymaniu dostaw z Rosji na pewno należy się liczyć z co najmniej 20 procentowymi podwyżkami, bo o tyle gaz rosyjski był w 2023 roku tańszy - ocenił dyrektor generalny POGP.

Zwrócił uwagę, że na światowym rynku obserwowana jest obecnie nadprodukcja i rekordowe zapasy największego eksportera – Stanów Zjednoczonych. - LPG na świecie jest bardzo dużo, jedynym wyzwaniem jest dowieźć go – drogą morską lub lądową – do Polski - podkreślił Kwiatkowski.

Jak poinformował POGP, dostawy LPG do Polski w 2023 roku pochodziły poza Rosją m.in. także ze Szwecji - 22,3 procent z Wielkiej Brytanii - 4,6 procent, z Niderlandów - 4,5 procent, z USA - 4 procent. Jak pokazują dane POGP, dotyczące średnich cen importu LPG w 2023 roku, paliwo z tych kierunków było jednak droższe niż z Rosji.

Źródło: Radio ZET/POPG/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET