Skutki wojny Biedronki z Lidlem. Czegoś takiego w sklepach nie było od dawna
Analiza łącznie ponad miliona promocji wykazała, że w całym pierwszym półroczu bieżącego roku było ich w sklepach o 8,8 procent więcej niż rok wcześniej. Walnie przyczyniła się do tego wojna cenowa Biedronki z Lidlem, w którą zaangażowały się także inne sieci handlowe. Sklepy chciały pokazać, że mimo podwyżki VAT na część produktów spożywczych ceny wciąż pozostawały na niższym poziomie.
Biedronka kontra Lidl. Jak trwoga, to do promocji
Na 8 monitorowanych przez UCE Research formatów sklepów 4 znalazły się pod względem liczby promocji na plusie, a 4 na minusie. Największe wzrosty zaliczyły ex aequo dyskonty i sieci convenience - po 24,2 procent rdr. Supermarkety kilkakrotnie przeskoczyły hipermarkety.
Z kolei spadki zanotowały sklepy z RTV i AGD, sieci DIY, drogerie i apteki oraz cash&carry. Autorzy raportu przypominają, że od stycznia do marca ogólny skok na rynku wyniósł zaledwie 1,5 procent rdr. Zwiększoną aktywność retailerów w drugim kwartale br. wiążą z odmrożeniem VAT-u na żywność. Szacują też, że sama wojna cenowa wśród dyskontów mogła przyczynić się do wzrostu liczby promocji o 4-5 procent.
Z cyklicznie ukazującego się raportu UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy BLIX wynika, że w I półroczu 2024 roku ogólnie sieci handlowe zrobiły o 8,8 procent więcej promocji w sklepach niż w analogicznym okresie ub.r.
- Choć inflacja spadała, to ceny nadal były wysokie, co zmusiło sieci handlowe do częstszych promocji, aby przyciągnąć klientów poszukujących okazji. Ponadto wojna cenowa między sieciami handlowymi wpłynęła na podniesienie liczby promocji, jako strategia utrzymania i zwiększenia udziału w rynku. Szacuję, że mogła ona przyczynić się do wzrostu liczby rabatów nawet o 4-5 procent - wyjaśnił dr Krzysztof Łuczak, współautor analizy z Grupy BLIX.
- Sieci handlowe chciały pokazać, że są świadome obciążeń finansowych konsumentów i starają się im pomóc poprzez liczne promocje. W szerszym kontekście marketingowym intensywna kampania promocyjna mogła być także elementem większej strategii mającej na celu przyciągnięcie nowych klientów oraz utrzymanie dotychczasowych - dodał ekspert z Grupy BLIX.
Największy ubytek rdr. liczby promocji zanotowały sklepy z RTV i AGD, tj. o 31,7 procent. Kolejne spadki rdr. dotyczyły sieci typu DIY – o 29,5 procent, drogerii i aptek – o 13,3 procent, a także kanału cash&carry – o 0,6 procent.
- Wysokie ceny produktów elektronicznych i sprzętu AGD, a także ograniczona liczba premier nowych urządzeń mogły wpłynąć na spadek popytu i ograniczenie rabatów na tego typu towary. Format DIY bardziej skoncentrował się na promocjach swoich programów lojalnościowych. Jednak w najbliższym czasie spodziewam się powrotu do komunikacji promocji w DIY, ponieważ latem zainteresowanie tą kategorią produktów z reguły jest największe. Z kolei w przypadku drogerii i aptek znaczenie mogła mieć rosnąca liczba e-aptek, oferujących niższe ceny - stwierdził dr Łuczak.
Źródło: Radio ZET/UCE Research
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET