Biedronka zapłaci 60 milionów kary. Sieć wprowadzała klientów w błąd
Sąd apelacyjny podtrzymał decyzję prezesa UOKiK o nałożeniu kary na właściciela sklepów za błędne oznaczenie produktów. Jeronimo Martins Polska zapłaci ponad 60 milionów kary za niewłaściwe oznaczanie kraju pochodzenia sprzedawanych warzyw i owoców.
W 2021 roku prezes UOKiK Tomasz Chróstny, po trwającym ponad rok postępowaniu, nałożył ponad 60 mln złotych kary na spółkę Jeronimo Martins Polska. Chodziło o wprowadzanie konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców dostępnych w sklepach, co mogło mieć wpływ na ich decyzje. Jak podał UOKiK, takie nieprawidłowości wykryto w 27,8 proc. sklepów Biedronka, które skontrolowała Inspekcja Handlowa.
“Konsumentów wprowadzano w błąd”
W ramach tych kontroli, które miały miejsce IV kwartale 2019 r., I i II kwartale 2020 r. oraz w lutym 2021 r., porównywano dane na sklepowych wywieszkach z tymi na opakowaniach zbiorczych lub jednostkowych oraz w dokumentach dostawy. Klienci byli informowani, że warzywa i owoce pochodzą z Polski, co było nieprawdą. Jak wyjaśnił UOKiK w komunikacie, przy niektórych wywieszkach na stoiskach był napis “Polska”, chociaż w rzeczywistości warzywa czy owoce pochodziły z Francji, Niderlandów, Hiszpanii i innych krajów.
– Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary – mówił wówczas Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Teraz Sąd Apelacyjny potwierdził orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wiosną ub.r. rozpatrzył odwołanie złożone przez właściciela Biedronki.
– W wyroku SA podkreślił, że pełna i rzetelna informacja o oferowanych produktach to obowiązek przedsiębiorcy. Wprowadzanie w błąd może dotyczyć cech produktu, w tym jego pochodzenia – podał UOKiK.
Biedronka odpowiada na zarzuty
Jeronimo Martins Polska w oświadczeniu stwierdził, że stanowczo sprzeciwia się nałożonej grzywnie. Jak zapowiada spółka:
“Materiał dowodowy w tej sprawie został zebrany w sposób nieobiektywny, a jego jakość i kompletność budzi poważne zastrzeżenia. JMP odwoła się od decyzji Prezesa UOKiK do sądu, uznając ją za nieproporcjonalną i dyskryminując".
- Pracownicy Biedronki zapowiadają strajk. ”Bałagan i chaos” w sklepach
- Jak oszuści kradną rabaty z karty „Moja Biedronka”? Lepiej na to uważaj
- Bon do Biedronki na 1500 złotych. To nowa metoda internetowych oszustów
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET