Temu, AliExpress i Shein na celowniku rządu. Koniec tanich zakupów?
Rząd planuje ostro wziąć się za chińskie platformy internetowe, takie jak Temu, AliExpress czy Shein. Ma zamiar wprowadzić wobec nich środki kontrolne, do których nawet nie jest niezbędne stwarzanie nowych przepisów. Opierając się na istniejących przepisach, zapowiada nowe procedury i działania.
Shein, AliExpress i Temu zagrożone?
- Sprawa chińskich platform zakupowych wymaga szybkich działań, bo problem polskich sprzedawców jest coraz większy - mówi Ignacy Niemczycki, wiceminister rozwoju i technologii, cytowany w środowej "Rzeczpospolitej". Dodaje, że rząd “dysponuje narzędziami, które umożliwiłyby zarówno UOKiK, jak i innym organom szerzej zakrojone kontrolowanie poczynań tych firm”.
Polski rząd zamierza wykorzystać obecne przepisy oraz wprowadzić nowe procedury, aby zmusić chińskie firmy handlujące przez internet, takie jak Temu, Shein czy AliExpress do przestrzegania prawa Unii Europejskiej. Wiceszef resortu rozwoju zapowiedział apel do Komisji Europejskiej o dalsze działania w tej sprawie. Planowane jest międzyresortowe spotkanie dotyczące skutecznego nadzoru nad towarami i chińskimi platformami. Poddane dyskusji będą też zmiany w definicjach i mechanizmach prawnych, aby lepiej dopasować je do modelu sprzedaży internetowej.
Shein zapewnia o transparentności
Komisja Europejska może znieść próg 150 euro, poniżej którego towary są zwolnione z cła, co jest odpowiedzią na rosnący import e-commerce z Chin. Branża internetowa w Polsce domaga się zdecydowanych działań przeciwko nieuczciwej konkurencji i niebezpiecznym produktom. Chińskie firmy otrzymały od rządu pisma z uwagami. Shein odpowiedział ogólnikowo, podkreślając swoje zaangażowanie w przestrzeganie przepisów i transparentność.
Źródło: Radio ZET, "Rzeczpospolita"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET