Wielkie zwolnienia w Poczcie Polskiej. Tysiące osób stracą pracę
Prezes Poczty Polskiej poinformował w środę o planie transformacji spółki, którego istotnym elementem będzie znaczna redukcja etatów. Ma ona objąć ponad 9 tys. pracowników i rozpocząć się jeszcze w tym roku.
Redukcja etatów w Poczcie Polskiej
W środę prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz podzielił się podczas konferencji prasowej planami spółki na nadchodzący rok. "Transformacja Poczty Polskiej będzie przeprowadzana w kilku etapach. Pierwszy z nich, pod nazwą Poczta 1.0, zakłada wprowadzenie najpilniejszych zmian. Zostaną one zaimplementowane jeszcze w tym roku i obejmą m.in. obszar IT, poprawę jakości usług pocztowych, a także optymalizację zatrudnienia" - poinformowano wcześniej w komunikacie.
Redukcja etatów obejmie 9,3 tys. pracowników i ma rozpocząć się jeszcze w 2024 roku. Część osób zostanie objęta programem dobrowolnych odejść. Chodzi przede wszystkim o zatrudnionych w administracji. "Pracownicy, którzy zdecydują się z niego skorzystać, otrzymają równowartość 12 pensji i będą mogli podjąć nową pracę już następnego dnia" - poinformowano.
Ponad 9 tys. osób straci pracę
- Program dobrowolnych odejść będzie dotyczył 15 proc. załogi, czyli około 9,3 tys. osób. Koszt, który planujemy, to jest koszt rzędu 600 mln zł. Jest to koszt, na który nas stać - przekazał prezes Sebastian Mikosz. - Zaproponujemy wybranym osobom skorzystanie z programu dobrowolnych odejść [...]. Nie będziemy go kierować do grup, tylko będziemy go kierować do indywidualnych osób zdefiniowanych i zidentyfikowanych na podstawie oceny - dodał.
Optymalizacja zatrudnienia ma być konieczna "ponieważ dziś blisko 65 proc. kosztów Poczty Polskiej stanowią płace". Prezes Mikosz doprecyzował, że program dobrowolnych odejść nie będzie kierowany do listonoszy i osób zatrudnionych w punktach pocztowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET