Niemcy zapraszają Polaków na zbiórkę truskawek. Tyle można zarobić
W Niemczech rozpoczyna się złoty czas dla pracowników sezonowych. W sieci pojawiają się ogłoszenia skierowane do pracowników z Polski. Ogłoszeniodawcy kuszą stawkami i warunkami pracy – nawet bez znajomości języka. Tak jest na plantacji truskawek w Rövershagen, gdzie można zarobić nawet 16 tys. złotych na rękę. To duż lepiej niż w Polsce? Sprawdzamy oferty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarobki oferuje praca przy zbiorze truskawek w Niemczech.
- Ile można zarobić przy truskawkach w Polsce.
- Co wpływa na możliwość zarobku w pracach sezonowych w Niemczech.
Tyle Niemcy płacą za zbieranie truskawek
Wyjazdy sezonowe do Niemcy od lat cieszą się dużą popularnością wśród Polaków. Teraz temat wraca z nową siłą, bo pojawiły się oferty pracy przy zbiorze truskawek. Jedna z ofert przyciąga oferowaną stawką: zarobki to 2500-4000 euro „na rękę”, czyli nawet ok. 16 tys. złotych netto.
„Sezonowe zatrudnienie od maja 2026 przy zbiorach truskawek na plantacji Karls Erdbeer-Hof w Rövershagen. Zarobki: 2500-4000 € „na rękę”. Zakwaterowanie zorganizowane” – głosi oferta z serwisu „Oferty pracy w Niemczech”. Jak wynika z ogłoszenia, praca trwać ma od maja do sierpnia (maksymalnie 90 dni na umowę sezonową zwolnioną z podatku), ale przyjazd można ustalić w dowolnym terminie. Oznacza to, że podana maksymalna stawka w widełkach dotyczyć będzie raczej osób, które pracowały przez cały możliwy okres, zatem trzy miesiące.
Oferta jest przeznaczona dla osób również bez doświadczenia, a znajomość języka niemieckiego nie jest wymagana.
Zarobki przy zbiorze truskawek w Niemczech
Zarobki w pracach, takich jak zbiór truskawek, są uzależnione przede wszystkim od wydajności. „Im więcej zbierzesz, tym więcej dostaniesz” – czytamy w ogłoszeniu na stronie praca-niemcy24.pl. Wśród obowiązków są ręczne zbiory w tunelach oraz na polach otwartych, z czym również związana jest wysokość zarobków.
Ogłoszeniodawca wylicza, że na polach otwartych zbiór truskawek klasy pierwszej to zarobek 0,75 euro za kilogram, a klasy drugiej – 1 euro za pełne wiaderko. W przypadku tuneli Stella za zebranie kilograma owoców klasy pierwszej można zarobić 0,35 euro, a klasy drugiej 0,5 euro za pełne wiaderko. Z czego wynika ta różnica? Chodzi o wygodniejszą pozycję zbioru bez schylania się, związaną z uprawą tunelową.
Jak przekonuje ofertodawca, niezależnie od pogody i warunków każdy jest w stanie zarobić co najmniej 15 euro brutto. Do tego la chętnych jest także możliwość dodatkowego zarobku przy zleceniach pomocniczych, związanych m.in. z utrzymaniem porządku terenu przy uprawie wg. stawki 13,9 euro za godzinę.
Pod wpisem na grupie z ogłoszeniem pojawiło się wiele osób chętnych pracą. Niektórzy są gotowi rozpocząć natychmiast, inni dzielą się doświadczeniami, zwracając uwagę, że nie każdy jest w stanie tyle zarobić. „Kto nigdy nie miał styczności z truskawkami: odradzam to miejsce na pierwszy raz”, „Jest płacone od skrzynki. Jak ktoś nie rwał truskawek, to nie zarobi” – komentują internauci.
W Niemczech zarobki lepsze niż w Polsce?
Dla porównania sprawdzamy ogłoszenia u polskich pracodawców. Jedno z ogłoszeń z Radomska: „Od 5 tys. zł miesięcznie brutto” – czytamy. W innym we Wrocisławicach w powiecie średzkim poszukiwane są osoby do zbioru truskawek oraz kierowca do rozwożenia.
„Praca przy zbiorze na akord na zadbanej dobrze prowadzonej plantacji, dobre wynagrodzenie. To Ty decydujesz o realnych zarobkach. Łatwy, szybki zbiór, miła atmosfera. Praca od początku maja do końca czerwca” czytamy.
Z ogłoszenia wynika, że można zarobić 6-8 tys. zł na miesiąc, do tego pracodawca zapewnia dojazd dla większych grup i wyżywienie – odchodzi więc koszt noclegu. Dodajmy, że w ogłoszeniu z Niemiec zagwarantowane zakwaterowanie było płatne – 15 euro za dobę.
Jak widać zatem praca w Niemczech przy truskawkach dla Polek i Polaków nie jest już takim eldorado. Osoby z Ukrainy mają zapewniony darmowy nocleg w 2-3-osobowych pokojach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET