Niemcy podnoszą wiek emerytalny. Koniec z emeryturą dla 67-latków

3 min. czytania
28.10.2026 13:54
Obserwuj nas na Google

Niemiecka komisja ds. zabezpieczenia emerytalnego pracuje nad zmianami w systemie emerytalnym. Propozycją jest powiązanie wieku emerytalnego z długością życia, co sprawi, że granica przejścia na emeryturę będzie stopniowo rosnąć. Już za kilka lat sąsiedzi pożegnają się z emeryturą w wieku 67 lat?

emerytki na siłowni
fot. Agencja Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w wieku emerytalnym planują Niemcy od 2032 roku.
  • Dlaczego Niemcy chcą powiązać wiek emerytalny z długością życia.
  • Co może zmienić się w zasadach wcześniejszych emerytur w Niemczech.

Niemcy chcą podnieść wiek emerytalny. Zmiany od 2032 roku

System emerytalny w Niemczech w obecnym kształcie funkcjonuje od 2012 roku. Wtedy obowiązywać zaczęły zmiany prowadzące do stopniowego podnoszenia wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Przepisy rozłożyły podwyżkę na lata, uzależniając jej tempo od rocznika: dla osób urodzonych w 1964 roku i później wynosi on już 67 lat. Osoby z tego rocznika przejdą na emeryturę już jako 67-latkowie i nastąpi to w 2031 roku. Wtedy też osiągnięte zostaną ostateczne założenia obecnie wdrażanej reformy. Teraz Niemcy rozważają kolejny krok – powiązanie wieku emerytalnego z dalszym wzrostem oczekiwanej długości życia.

Proponowana zasada zakłada podział dodatkowego czasu życia w proporcji dwa do jednego: na każdy dodatkowy rok życia osiem miesięcy przypadałoby na dłuższą aktywność zawodową, a cztery miesiące na okres pobierania emerytury. Przy obecnych prognozach oznaczałoby to podnoszenie wieku emerytalnego średnio o około pół roku na dekadę. W ten sposób w latach 2031-2041 granica miałaby wzrosnąć z 67 do 67,5 roku, a w 2051 roku będzie to 68 lat.

Zmiany także dla wcześniejszych emerytur

Zmiany dotyczyłyby również osób planujących wcześniejsze zakończenie pracy. Komisja proponuje podniesienie minimalnego wieku wcześniejszej emerytury z 63 do 64 lat. Później ta granica miałaby rosnąć razem z ustawowym wiekiem emerytalnym. Wcześniejsze przejście na świadczenie nadal wiązałoby się z jego trwałym pomniejszeniem.

Redakcja poleca

Kolejna rekomendacja zakłada likwidację możliwości przejścia na emeryturę bez potrąceń po 45 latach ubezpieczenia, zanim dana osoba osiągnie ustawowy wiek emerytalny. Obecnie osoby urodzone w 1964 roku i później mogą korzystać z takiego rozwiązania po ukończeniu 65 lat. Po zmianach musiałyby poczekać do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego albo zaakceptować niższe świadczenie.

Propozycja niemieckiej komisji ds. zabezpieczenia emerytalnego to dowód na to, że Niemcy wciąż szukają sposobu na utrzymanie stabilności systemu emerytalnego w starzejącym się społeczeństwie. Coraz większa liczba osób pobiera świadczenia przez dłuższy czas, a na rynek pracy wchodzą mniej liczne roczniki. To oznacza presję na system, w którym składki pracujących finansują wypłaty dla emerytów.

Polacy nie chcą wyższego wieku emerytalnego, ale i tak już pracują dłużej

Taka sytuacja dotyczy dziś całej Unii Europejskiej, także Polski, jednak u nas wciąż podnoszenie wieku emerytalnego jest politycznym tabu, a jego dotknięcie przez daną frakcję widziane jest jako istotne ryzyko strącenia ze sceny politycznej. Niestety z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że do 2060 roku liczba ludności kraju wyraźnie się zmniejszy, a udział osób starszych wzrośnie. Będzie to oznaczało mniejszą liczbę osób w wieku produkcyjnym i większe obciążenie systemu zabezpieczenia społecznego.

Redakcja poleca

Z danych ZUS wynika, że w 2005 roku kobiety przechodziły na emeryturę średnio w wieku 56 lat, a mężczyźni – 58,4 roku. W 2024 roku było to odpowiednio 60,6 i 65,1 roku. Jednocześnie rośnie liczba osób, które po przejściu na emeryturę nadal pracują. W grudniu 2025 roku było ich 879,5 tys., o 52,9 proc. więcej niż dziesięć lat wcześniej. Dla seniorów dodatkowa praca oznacza możliwość zwiększenia dochodów już po zakończeniu aktywności zawodowej, ale formalnie jest niczym innym, jak przedłużeniem okresu pracy.

Mimo to sondaże pokazują, że Polacy niechętnie podchodzą do pomysłu podniesienia wieku emerytalnego. W badaniu CBOS z czerwca 2026 roku, przeprowadzonym na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej”, 52,8 proc. ankietowanych sprzeciwiło się takiej zmianie, a poparło ją około 20 proc. Podobne nastroje widać w badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z maja 2026 roku: podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat dla obu płci poparło niespełna 5 proc. badanych. Jednocześnie badanie UCE Research dla Business Insider Polska z 2023 roku pokazało, że 59 proc. respondentów byłoby gotowych pracować o rok dłużej, gdyby oznaczało to emeryturę wyższą o 400 zł miesięcznie. Może to oznaczać, że jako społeczeństwo bylibyśmy bardziej chętni na zmiany, o ile będziemy widzieć w tym realne korzyści.

Źródło: Radio ZET/tagesschau.de/polskiobserwator.de/dgp.pl/rp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET