„Niskie podatki” PiS w akcji. Fiskus zabrał nam w 2023 roku rekordowo dużo pieniędzy
Polski Ład okazał się porażką: rząd PiS zaciągnął nad reformą zasłonę milczenia, a po jej modyfikacji przechrzcił ją na „Niskie podatki”. Ministerstwo Finansów poinformowało, że w 2023 roku wpływy z podatku PIT wzrosły o 34,6 procent, do kwoty 91,7 mld zł. Rok wcześniej w ramach podatku dochodowego Polacy wpłacili do kasy państwa 68,1 mld zł. W tym roku wpływy z PIT mają przekroczyć 100 mld zł.
Pieniądze płyną do budżetu szerokim podatkowym strumieniem. Polski Ład co prawda podwyższył kwotę wolną od PIT do 30 000 zł rocznie, a Niskie podatki obniżyły stawkę podatku dochodowego w pierwszym progu do 12 procent, fiskus i tak zabrał nam więcej. Wpływy z PIT w 2021 roku wyniosły 73,6 mld zł, a w 2022 roku 68,1 mld. W 2023 suma to poszybowała do 91,7 mld zł. To po części efekt inflacyjnych podwyżek wynagrodzeń – ale nie tylko.
PIT zabrał nam w 2023 roku 34,6 procent więcej pieniędzy
Z każdych 100 ciężko zarobionych złotych brutto państwo zabiera nam łącznie 60 zł w składkach, podatkach, akcyzach, opłatach i innych daninach. W rezultacie na zakup produktów i usług z naszych 100 zł zostaje nam realnie tylko złotych 40. Tak wynika z wyliczeń Warsaw Enterprise Institute, którego wiceprezes, Piotr Palutkiewicz, był gościem podcastu „Biznes. Między wierszami”.
Ministerstwo Finansów opublikowało szacunkowe wykonanie budżetu państwa w 2023 roku, z którego wynika znaczny wzrost wpływów z PIT: przychody z tego tytuły były wyższe o 23,6 mld zł, czyli aż o 34,6 procent. Oznacza to, że Polacy zapłacili o 9,7 procent (8,1 mld zł) podatku dochodowego więcej, niż zakładała ustawa budżetowe.
„Wzrost podatku PIT o ponad 34 procent, to efekt między innymi podwyżek wynagrodzeń, kompensujących skutki inflacji. Dla przykładu w 2022 r. pracownicy z wynagrodzeniem minimalnym nie zapłacili podatku, a w 2023 roku wynosił on już około 445 zł w stosunku rocznym. Szacuje się, że w 2023 roku liczba pracowników z minimalnym wynagrodzeniem przekroczyła 3,5 mln. Wynagrodzenia rosły również u pracowników z wyższym wynagrodzeniem. Przeciętne wynagrodzenie za 2022 roku wyniosło 6653,67 zł, a w 2023 roku było na poziomie 7444,39 zł, więc jest to blisko 12-procentowy wzrost. Zmiany te zdecydowanie przełożyły się na wzrost płaconego podatku” – wyjaśnił InFakt.
Szacunkowe wykonaniu budżetu w 2023 roku wyniosło 95,5 procent (574,1 mld), gdzie wpływy były planowane na poziomie 601,4 mld. Największy wartościowo niedoszacowany wpływ wystąpił w podatkach pośrednich tj. podatku VAT i akcyzie. Wpływy są mniejsze od szacowanych o około 27,7 mld zł. To z kolei może być efekt mniejszej konsumpcji oraz zerowej stawki na żywność.
- Ustawa budżetowa na 2024 rok zakłada wpływy z podatków dochodowych na poziomie 70 mld z CIT i 109,2 mld z PIT. Oznacza to, że wpływy z PIT mógłyby wzrosnąć o około 19 procent. W mojej ocenie jest bardzo realne, że nawet wpływy będą wyższe, zwłaszcza w kontekście wzrostu ubiegłorocznego –stwierdził Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Źródło: Radio ZET/InFakt
- Duże zmiany w Karcie Dużej Rodziny. Ułatwienie dla jej użytkowników
- Kontrolerzy pukają do drzwi Polaków. Sprawdź, czy musisz ich wpuścić
- Najdziwniejsze podatki świata. Kto płaci za spłukiwanie wody w toalecie?
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET