Nowa składka „na obronność”? „Narodowe autocasco”
- Może warto teraz pomyśleć przynajmniej o jakiejś tymczasowej składce na obronność, tak żebyśmy jako społeczeństwo zrzucili się na te wydatki – zasugerował w rozmowie z money.pl Marcin Piątkowski, profesorem Akademii Leona Koźmińskiego. Ekspert dodał, że byłoby to swego rodzaju „narodowe autocasco”.
Podatki w Polsce nie mają litości – według raportu Warsaw Enterprise Institute zabierają nam 60 zł z każdych zarobionych 100 zł. To w czasach wysokich wydatków na obronność może jednak nie wystarczyć. Jak sfinansować inwestycję w nasze wspólne bezpieczeństwo? Marcin Piątkowski zaproponował, żebyśmy wprowadzili tymczasowo „składkę obronną”.
„Składka obronna”. Tymczasowy podatek na zbrojenia?
Cześć i chwała bohaterom - takimi słowy czcimy pamięć uczestników Powstania Warszawskiego. Wydawało się, że Polacy już nigdy nie będą musieli przelewać krwi za kraj, Rosja pokazała jednak, że nie musi to być prawdą. Ile musimy wydać, żeby uzbroić się po zęby i wybić z głowy potencjalnym agresorom pomysły na zaatakowanie Polski? Ile kosztowałoby nas zrezygnowanie z inwestowania w armię i jakie miałoby konsekwencje? O tym w podcaście „Biznes. Między wierszami” opowiedział Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Polska w najbliższych latach ma wydawać na zbrojenia nawet 4 procent PKB, co może się okazać bardzo dużym obciążeniem. Marcin Patkowski zasugerował w rozmowie z money.pl, że być może państwu trzeba pomóc, godząc się na wdrożenie „tymczasowej” składki, która zasilałaby fundusz zbrojeniowy.
– Jeżeli naprawdę boimy się Putina, jeżeli naprawdę boimy się, że gospodarka niemiecka straci konkurencyjność, to jest dobry moment, żeby zrobić przegląd regulacji i przepisów podatkowych i powiedzieć sobie: „czas trwogi, musimy wszyscy zewrzeć szeregi”. Teraz jest czas, żeby w siebie jak najwięcej zainwestować – stwierdził Piątkowski.
Ekonomista został zapytany, fundusze na zbrojenia powinny być finansowane poprzez obligacje wojenne lub nowy podatek, odpowiedział, że „składka brzmi lepiej”. Piątkowski nazwał ją „narodowym autocasco”, czyli swoistym ubezpieczeniem, jakie warto wykupić w niebezpiecznych czasach.
Polska musi zbudować wystarczająco pokaźne siły, żeby odstraszać potencjalnych agresorów. Na zakup czołgów, bojowych wozów piechoty oraz artylerii lufowej oraz rakietowej zaplanowano przeznaczyć ponad 100 mld zł.
Źródło: Radio ZET/money.pl
- Urząd Skarbowy blokuje konta Polaków. Kto może mieć problem?
- W lutym zwrot podatku dla emerytów. Mamy tabelę wypłat
- „Ukryta” ulga w PIT. Tak odliczysz wydatki na pralkę i lodówkę
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET