`

Nowe zasady przeglądu technicznego aut. Drożej, trudniej i z wysokimi karami

3 min. czytania
14.08.2025 10:27
Obserwuj nas na Google

W kwestii badań technicznych aut głośno komentowane są zmiany stawek, ale mniej uwagi poświęca się nowym zasadom, które zostaną w tym obszarze wprowadzone. Sprawią one, że uzyskanie pozytywnego wyniku na przeglądzie technicznym będzie trudniejsze. Będą też wyższe kary. Co dokładnie się zmieni?

Badanie techniczne auta
fot. Andrzej Zbraniecki/East News
  • Już we wrześniu 2025 roku wchodzą nowe opłaty za badanie techniczne auta.
  • To jednak tylko część zmian, bo będzie też trudniej o pozytywny wynik badania.
  • Pojawią się też nowe, wyższe kary dla spóźnialskich kierowców.

Co się zmieni w badaniach technicznych aut? Nowe ceny to nie wszystko

Badania techniczne aut podrożeją już od września. Cena za samochód osobowy wzrośnie z 98 do 149 zł, czyli o 51 zł. Zmiany opłat budzą spore kontrowersje: z jednej strony wśród właścicieli aut, którzy będą musieli teraz więcej płacić, a z drugiej strony — wśród diagnostów. Ci drudzy są zdania, że podwyżki są zdecydowanie za małe. Ceny opłat za przegląd samochodu nie były podnoszone od 21 lat i nawet te na nowym poziomie nie odzwierciedlają kosztów, które ponoszą stacje kontroli pojazdów. Jednak podwyżki to nie wszystko, bo w efekcie zmian trudniej będzie o pozytywny wynik badania diagnostycznego.

Redakcja poleca

Elementem reformy przeglądu technicznego aut jest zasada fotografowania samochodu. Diagnosta wykona 5 zdjęć pojazdu. Sfotografuje przód i tył auta, jego boki, a także licznik kilometrów. W jaki sposób to utrudni uzyskanie pozytywnego wyniku badania? Chodzi tu przede wszystkim o kontrolę drogomierza i sytuacje, w których diagnosta w sposób błędy lub nieczytelny zapisze pomiar. Dzięki temu będzie można nie tylko wychwycić błąd, ale też ustalić, kiedy do niego doszło. "To również oznacza koniec podbijania pieczątki w dowodzie rejestracyjnym auta, które nawet nie pojawiło się ścieżce diagnostycznej SKP" — informuje auto.dziennik.pl.

Chodzi także o zmiany w wyposażeniu SKP, które będą lepiej wychwytywać nieprawidłowości np. w przypadku aut z silnikiem Diesla. Dymomierze zostaną wymieniona na liczniki cząstek stałych i w konsekwencji tego lepiej wykrywalne będą wady w filtrach DPF lub w ogóle tych filtrów brak. Bez tego pozytywnego wyniku badania diagnostycznego auta nie będzie.

Fot.

Będą kary dla spóźnialskich kierowców

Fotografowanie auta i nowe ceny przeglądów technicznych aut to nie wszystko. Dojdą jeszcze nowe kary dla tych kierowców, którzy spóźnili się z przeglądem technicznym. Ci, którzy spóźnili się najdłużej, zapłacą nawet 300 proc. więcej za przegląd, niż normalnie. Jak wyglądają stawki tych kar? Zostały ustalone na trzech poziomach procentowych, w zależności od tego, jak długo badanie techniczne zostało opóźnione.

  • Spóźnienie o tydzień to stawka wyższa o 100 proc.
  • Spóźnienie o trzy tygodnie to stawka wyższa o 200 proc.
  • Trzy miesiące opóźnienia cena wyższa od standardowej o 300 proc.
600
zł
Blisko tyle zapłaci za przegląd techniczny kierowca, który spóźni się na nie o min. 90 dni.

Jak widać, w przypadku auta osobowego już po tygodniu spóźnienia za przegląd zapłacimy nie 149, a 298 zł, po trzech tygodniach blisko 450 zł, a po 90 dniach spóźnienia — już prawie 600 zł. To będzie duże zaskoczenie dla kierowców.

 Ministerstwo zapowiada, że pieniądze z dodatkowych opłat trafią m.in. na infrastrukturę służącą bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Część trafi do Transportowego Dozoru Technicznego, a część do samych SKP.

Fot.

Kierowcy tych aut będą zaskoczeni

Zaskoczeni będą także kierowcy samochodów z napędem 4 x 4. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec wyjaśnił, że w tych autach badania diagnostyczne są szersze, co uzasadnia wyższe koszty. Opinie tę podziela Andrzej Dąbrowski, współzałożyciel inicjatywy SKP-Wspólny Cel. W rozmowie z auto.dziennik.pl ekspert przekonuje, że rzeczywiście w przypadku tych aut stosowane są bardziej pracochłonne badania.

Na koniec warto dodać, że zmieni się też okres ważności badania technicznego. Będzie to już nie 12, a 13 miesięcy, przy czym badanie może zostać przeprowadzone nawet na 30 dni przed upłyem ważności.

Źródło: Radio ZET/auto.dziennik.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET