Nowy sposób na podwyższenie emerytury. Minister finansów nie będzie zachwycony?
250 zł dodatkowego comiesięcznego świadczenia dla krwiodawców przewiduje projekt ustawy tworzony przez wiceprzewodniczącego klubu Polska 2050-Trzecia Droga Bartosza Romowicza. Za dopłatę do emerytury trzeba będzie oddać naprawdę dużo krwi.
- Projekt ustawy przewiduje dodatek emerytalny w wysokości 250 zł miesięcznie dla krwiodawców, którzy oddali wymaganą ilość krwi
- Aby otrzymać dodatek, kobiety muszą oddać 45 litrów krwi, a mężczyźni 60 litrów
- Projekt zakłada również rekompensaty dla pracodawców za dni wolne przysługujące pracownikom oddającym krew
Dodatek emerytalny dla krwiodawców. 250 zł co miesiąc
Wiceprzewodniczący klubu Polska 2050-Trzecia Droga, Bartosz Romowicz, pracuje nad projektem ustawy, który ma wprowadzić dodatek emerytalny dla honorowych dawców krwi. Projekt ma być złożony w Sejmie jeszcze w tym roku. Pomysł narodził się z chęci docenienia zasług krwiodawców i wprowadzenia dodatkowych benefitów dla tej grupy.
- Przygotowałem projekt ustawy, który, po pierwsze, przyznaje krwiodawcom, którzy oddali określoną objętość krwi (dla kobiet to 45 litrów, dla mężczyzn 60 litrów) i osiągnęli wiek emerytalny dodatkowe świadczenie w kwocie 250 zł miesięcznie – wyjaśnia Romowicz.
Zakładając, że krwiodawca oddaje bez żadnych przerw krew 6 razy w roku po 450 ml, rocznie oddaje 2,7 litra krwi.
- Kobieta, aby oddać 45 litrów krwi, musiałaby oddawać krew z maksymalną częstotliwością przez ponad 16 lat
- Mężczyzna, aby oddać 60 litrów krwi, musiałby być krwiodawcą co dwa miesiące przez ponad 22 lata
Drugim ważnym elementem projektu jest rekompensata dla pracodawców za nieobecność w pracy pracowników oddających krew. Za każdą donację pracownikowi przysługują 2 dni wolnego. Pieniądze wypłacać ma ZUS. Romowicz proponuje, aby podstawa opodatkowania dla pracodawców zmniejszała się o 8-krotność minimalnej stawki godzinowej za pracę za każdy dzień nieobecności krwiodawcy.
Ulga na krwiodawców dla pracodawców. Zapłacą niższe podatki?
- Jeśli każdy krwiodawca pójdzie maksymalnie sześć razy w roku oddać krew, to łącznie będziemy mieli 3,9 mln dni wolnych w roku. Za każdy dzień pracodawca pomniejszy podstawę opodatkowania o 244 zł, czyli wyjdzie około 950 mln zł podstawy opodatkowania mniej. Zatem, gdyby wszyscy pracodawcy płacili podatek 32 procent, to byłoby to maksymalnie 300 mln zł rocznie mniej do budżetu - wylicza Romowicz.
Polityk przypomina, że budżet państwa i tak zarabia na odpłatnym oddawaniu krwi firmom farmaceutycznym. W 2023 roku było to ponad 200 mln zł, a kwota ta z roku na rok rośnie. Projekt ustawy ma być złożony jeszcze w tym roku i wejść w życie w 2026 roku. Romowicz przyznaje, że minister finansów może być negatywnie nastawiony do projektu ze względu na koszty dla budżetu państwa. - Ale to są koszty, które warto ponieść - przekonuje Romowicz.
Źródło: Radio ZET/Sejm
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET