`

Obajtek nie podpisał umowy o przejęciu Lotosu? Mógł mieć „wstydliwy” powód

3 min. czytania
05.02.2024 13:10
Obserwuj nas na Google

- Nie jesteśmy pewni, czy prezes Obajtek się podpisał, bo on nie ma dopuszczenia do informacji oklauzulowanych, a umowa była oklauzulowana, więc prawdopodobnie wsadził któregoś ze swoich współpracowników na tę minę – powiedział Wirtualnej Polsce Krzysztof Kwiatkowski, senator, były prezes NIK i były minister sprawiedliwości, komentując umowę przejęcia Lotosu przez Orlen. Daniel Obajtek nie chciał poddać się procedurze nadania poświadczenia dostępu do informacji  ściśle tajnych przeprowadzanej przez ABW.

Daniel Obajtek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Daniel Obajtek 5 lutego 2024 kończy sprawowanie funkcji prezesa Orlenu. Szef koncernu oddał się do dyspozycji „starej”, powołanej przez PiS Radzie Nadzorczej, która odwołała go 1 lutego 2024. Nowa zostanie wybrana 6 lutego i najprawdopodobniej pożegnałaby się z Danielem Obajtkiem w sposób, który nie dawałby mu prawa do odebrania potężnej, sięgającej podobno miliona złotych odprawy. Senator Kwiatkowski w programie „Tłit” Wirtualnej Polski poinformował, że nie wiadomo, czy prezes złożył podpis pod umową o przejęciu Lotosu – zasugerował, że mógł nie mieć prawa do zapoznania się z jej całą treścią.

Umowa o przejęciu Lotosu z klauzulą poufności? Obajtek nie mógł przeczytać

5 lutego Najwyższa Izba Kontroli udostępni raport dotyczący ewentualnych nieprawidłowości w procesie przejmowania Lotosu przez Orlen. W podcaście „Podejrzani Politycy” Radosław Gruca i Mariusz Gierszewski rozmawiali o tym z Przemysławem Marchlewiczem, byłym wiceprezesem Lotosu, związanym w przeszłości z PiS.

Oglądaj

Krzysztof Kwiatkowski, senator, były prezes NIK i były minister sprawiedliwości, przypomniał w Wirtualnej Polsce, że kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli cieszą się dużą międzynarodową estymą, wygrywając w przeszłości konkursy na audyty znanych organizacji i zostawiając w pokonanym polu między innymi Amerykanów.

- Jeżeli oni przedstawiali informację prezesowi NIK, że sprzedaż majątku Lotosu, w szczególności mówimy o rafinerii, była zaniżona o kilka miliardów złotych, to jest to największy skandal gospodarczy po 1989 roku. Tutaj muszą być złożone zawiadomienia do prokuratury i winni muszą ponieść odpowiedzialność – stwierdził stanowczo senator. Kwiatkowski dodał, że nie ma pewności, czy Daniel Obajtek znał całość umowy o przejęciu Lotosu. Cześć z niej była bowiem objęta klauzulą poufności – a do takich informacji prezes Orlenu dostępu nie miał.

- Mam bardzo ważną informację: wina nie leży tylko po stronie prezesa Obajtka i zarządu Orlenu, który się podpisywał pod tymi umowami. Skądinąd nie jesteśmy pewni, czy prezes Obajtek się podpisał, bo on nie ma dopuszczenia do informacji oklauzulowanych, a umowa była oklauzulowana, więc prawdopodobnie wsadził któregoś ze swoich współpracowników na tę minę – zauważył senator.

Redakcja poleca

Sprawę niechęci Daniela Obajtka do poddania się procedurze wydania poświadczenia bezpieczeństwa opisał w 2021 roku Mariusz Gierszewski. Dziennikarz śledczy opisał wtedy, że ABW już kilka razy miała się zwracać się do prezesa Daniela Obajtka, by przeszedł procedurę upoważniającą do dostępu do informacji niejawnych o wyższej klauzuli tajności. W tym celu prezes Orlenu musiałby wypełnił ankietę bezpieczeństwa w części V i VI, które dotyczą stanu jego zdrowia i sytuacji majątkowej.

- To bardzo nietypowa sytuacja. Osoby na wysokich stanowiskach chcą mieć dostęp do jak najwyższych tajemnic. Prezesi spółek Skarbu Państwa, a zwłaszcza tych strategicznych, mieli zawsze dostęp do informacji ściśle tajnych. W koncernach paliwowych są np. informacje o zapasach na wypadek wojny i są to informacje ściśle tajne. Aby otrzymać dostęp jedynie do informacji poufnych nie trzeba przechodzić poszerzonego postępowania kontrolnego, gdzie np. bada się konta bankowe i stan majątku - powiedział wtedy Radiu ZET były szef CBA Paweł Wojtunik. Z nieoficjalnych informacji zdobywanych przez dziennikarzy wynikało, że Daniel Obajtek nie chciał, żeby prześwietlano jego majątek.

Zapytaliśmy Orlen, kto podpisał w imieniu Orlenu umowę o przejęciu Orlenu i zbyciu części udziałów na rzecz Saudi Aramco oraz czy Daniel Obajtek znał całą treść tej umowy. „Nie udzielamy informacji na temat umów z kontrahentami, ze względu na zobowiązania do zachowania poufności” - taką odpowiedź otrzymaliśmy od biura prasowego Orlenu.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET