Ojciec na zasiłku planuje remont? ZUS: tak wygląda model opieki nad dziećmi
Model rodziny oparty na partnerstwie i równym podziale obowiązków? Jeszcze nie w Polsce, ale jesteśmy na dobrej drodze. To wnioski z raportu, który przygotowała fundacja Share the Care do spółki z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Dane wskazują jasno: choć widok taty na urlopie ojcowskim jest coraz częstszy, to w dalszym ciągu to głównie kobiety poświęcają swoje życie zawodowe w trosce o rodzinę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ilu ojców korzysta z urlopów rodzicielskich i czy zawsze korzystają z zasiłku zgodnie z przeznaczeniem?
- Jak zmienił się rynek pracy po wdrożeniu dyrektywy work-life balance?
- Jak sprawić, by aktywność zawodowa kobiet wzrosła? Co zrobić, by opieka nad dziećmi nie była jedynie domeną matek?
Krócej w pracy, niższe pensje, niższe zasiłki, głodowa emerytura
Jedni uważają, że kobiety są uprzywilejowane na rynku pracy, inni wręcz przeciwnie. Jedno jest pewne: przywileje te często uszczuplają portfele (jeśli nie teraz, to na emeryturze). Kobiety statystycznie zarabiają mniej, częściej korzystają z zasiłków (podczas ciąży czy opieki nad dzieckiem), szybciej przechodzą na emeryturę, którą z racji statystycznie dłuższego życia pobierają dłużej, a w konsekwencji świadczenia seniorek są niższe.
W dokumencie „Struktura wysokości świadczeń wypłacanych przez ZUS po waloryzacji w marcu 2024 roku” czytamy, iż przeciętna emerytura dla ogółu seniorów wynosi 3789,6 zł brutto. Średnia dla mężczyzn wynosi jednak 4674,5 zł brutto, a dla kobiet 3208,7 zł.
Dysproporcje widać także w wysokości zasiłków. Jak czytamy w raporcie ZUS-u i fundacji Share the Care, różnica w ich wysokości w przypadku matek i ojców jest wyższa niż luka płacowa. W 2024 roku średni dzienny zasiłek dla ojca korzystającego z urlopu rodzicielskiego wynosił 167 zł, a dla matki – 124 zł. To z kolei pokłosie luki płacowej, która spowodowała, że różnica w wysokości świadczeń sięga 30 proc.
Jak poprawić sytuację kobiet na rynku pracy? Zdaniem ekspertów niezbędna jest „domowa” aktywizacja mężczyzn, gdyż – jak wskazano – to kobiety nadal wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej. 79 proc. liczby dni absencji z tytułu opieki nad chorym dzieckiem nadal dotyczy pań. Dane dotyczące wykorzystania urlopów ojcowskich napawają jednak optymizmem.
Ojciec na zasiłku? Mężczyźni coraz częściej korzystają z rodzicielskiego
W ostatnich latach ojcowie coraz częściej korzystają z urlopów rodzicielskich, jednak wciąż nie wykorzystują pełnej przysługującej im części - wynika z raportu. W 2022 r. ojcowie korzystali z urlopu średnio przez 98 dni, w 2023 r. – 49 dni, a w 2024 r. – 47 dni.
To stan na dwa lata po wdrożeniu unijnej dyrektywy work-life balance, na mocy której ojcowie zyskali dodatkowy urlop, którego nie mogą „oddać” partnerkom. Dane pokazują wzrost liczby ojców korzystających z urlopów rodzicielskich z 1 proc. w 2022 r. do 17 proc. w 2024 r. To - zdaniem autorów raportu - dowód na coraz większą świadomość mężczyzn i ich aktywność w opiece nad dzieckiem.
Przypomnijmy, że po urodzeniu dziecka zwykle to matki wykorzystują urlop macierzyński (20 tygodni, z czego 14 tygodni jest obowiązkowych). W przypadku połączenia tego urlopu z urlopem rodzicielskim (41 tygodni) zasiłek wynosi 81,5 proc. wynagrodzenia, w razie niekorzystanie z tego zasiłku – 100 proc. Rodzice wcześniaków lub dzieci wymagających hospitalizacji mogą skorzystać z uzupełniającego urlopu macierzyńskiego.
Tuż po narodzinach dziecka pracownik może wykorzystać 100 proc. płatny urlop ojcowski, który trwa 2 tygodnie. Po tym okresie mężczyźnie przysługuje urlop rodzicielski, lecz tu stawki się różnią. Matka może podzielić się urlopem rodzicielskim (płatnym w 80,5 proc.), ale ojcowie mają ponadto do wykorzystania niepodlegający przeniesieniu na matkę 9 tygodniowy urlop (tu stawka równa jest 70 proc. pensji). Do tego każdemu z rodziców przysługuje 36 miesięcy bezpłatnego urlopu wychowawczego.
Będą kontrole ZUS? Niepokojący „trend”
Eksperci zwrócili w raporcie uwagę na sezonowość urlopów rodzicielskich mężczyzn. Jak czytamy, ten rodzaj urlopu, podobnie jak urlop ojcowski, najczęściej wykorzystywany jest latem.
„Może to świadczyć o traktowaniu urlopu jako czasu na remont, wyjazd zarobkowy czy wakacje, a nie na rzeczywiste zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem” – czytamy w raporcie. Jego autorzy zauważyli także, że w miesiącach letnich nieproporcjonalnie częściej i najpewniej nieprzypadkowo korzysta się z urlopów.
„Niepokój budzi wynik wzrostu wykorzystania urlopu w niektórych województwach, który jest wyższy od ogólnopolskiego. Dla Polski wzrost wykorzystania rodzicielskiego przez ojców w 2024 roku w stosunku do 2023 roku wyniósł 120 proc. Tymczasem w województwie opolskim było to 142 proc., w lubuskim – 139 proc., a małopolskim i lubelskim – 129 proc. W żadnym z tych województw – oprócz małopolskiego – nie ma miasta powyżej 500 tys. mieszkańców. Możliwym wyjaśnieniem tego zjawiska jest nie tyle większe zaangażowanie ojców w opiekę nad dzieckiem, ile wykorzystywanie urlopu” – napisano w raporcie.
Autorzy raportu wskazują, że dalsza analiza tego „zjawiska” jest wręcz wskazana, podobnie jak kontrole korzystania z urlopu rodzicielskiego. „Urlop rodzicielski to nie czas na dodatkowe zarobki, remont mieszkania czy wakacje – to okres przeznaczony na realne, codzienne zaangażowanie ojca w opiekę nad dzieckiem (…) Taki model ojcostwa – obecnego, samodzielnego i kompetentnego – to klucz do partnerskiej rodziny i większej aktywności zawodowej kobiet” – podsumowano w raporcie.
Źródło: RadioZET.pl/Fundacja Share the Care
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET