`

Ostry spór w rządzie. „Nie ma do cholery na to zgody”

3 min. czytania
21.11.2024 09:20
Obserwuj nas na Google

- To jest po ludzku nieuczciwe i nielogiczne - tak Włodzimierz Czarzasty skomentował w audycji "Gość Radia ZET" zmiany w składce zdrowotnej, po których wprowadzeniu pracownicy etatowi będą płacić nawet kilka razy więcej od przedsiębiorców. Współszef Lewicy zapowiedział, że nie zgodzi się na takie rozwiązanie.

Włodzimierz Czarzasty
fot. Radio ZET
  • Włodzimierz Czarzasty skrytykował proponowane zmiany w składce zdrowotnej, argumentując, że są niesprawiedliwe dla pracowników etatowych
  • Przy dochodach miesięcznych 50 000 zł przedsiębiorca zapłaci 2155 zł, a pracownik etatowy 4259 zł składki zdrowotnej
  • Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku

Składka zdrowotna niesprawiedliwa? Przedsiębiorcy mają płacić znacznie mniej

Włodzimierz Czarzasty w programie „Gość Radia ZET” ostro skrytykował rządowy projekt zmian w składce zdrowotnej. Polityk Lewicy wyraził zaniepokojenie dysproporcją w wysokości składek, jakie po wprowadzeniu zmian będą płacić pracownicy etatowi i przedsiębiorcy. Według Czarzastego proponowane rozwiązania są nieuczciwe i nielogiczne.

Oglądaj

- Problem główny jest w tym, że przedsiębiorcy płacą składkę o wiele mniejszą niż pracownicy etatowi. Nie ma na to zgody - podkreślił Czarzasty. Polityk przedstawił konkretne wyliczenia, pokazujące różnice w wysokości składek dla osób o tych samych dochodach w zależności od formy zatrudnienia. Przykładowo, przy miesięcznym dochodzie brutto w wysokości 10 000 złotych przedsiębiorca będzie płacił 315 złotych składki zdrowotnej, podczas gdy pracownik etatowy aż 777 złotych. Różnica ta rośnie wraz ze wzrostem dochodów. Przy 20 000 złotych brutto, przedsiębiorca zapłaci 685 złotych, a pracownik etatowy - 1559 złotych. Przy dochodach miesięcznych 50 000 zł przedsiębiorca zapłaci 2155 zł, a pracownik etatowy 4259 zł składki zdrowotnej.

Czarzasty zapowiedział, że Lewica nie poprze proponowanych zmian, jeśli rząd nie uwzględni postulatów partii, dotyczących zmniejszenia różnic w wysokości składek. - My się na to po prostu nie zgadzamy - podkreślił. Jego zdaniem obecny kształt projektu doprowadzi do sytuacji, w której to pracownicy etatowi będą ponosić główny ciężar finansowania służby zdrowia. Obawia się on również, że nowe przepisy zachęcą osoby o wysokich dochodach do przejścia na samozatrudnienie, aby płacić niższe składki.

Redakcja poleca

Czarzasty skrytykował również brak logiki w proponowanych rozwiązaniach. - Nie obrażając naszych partnerów z KO, Polski 2050 – to jest nielogiczne i tyle – stwierdził Czarzasty w audycji „Gość Radia ZET". Zmiany w naliczaniu składki zdrowotnej to postulat przedsiębiorców, który pojawił się natychmiast po wprowadzeniu jej obecnej formy przez Polski Ład.  Jako absurd pokazywano między innymi konieczność płacenia składki od sprzedaży środków trwałych.

Składka zdrowotna. Takie zmiany chce wprowadzić rząd

19 listopada 2024 roku rząd przyjął projekt ustawy zmieniającej zasady opłacania składki zdrowotnej przez przedsiębiorców. Nowe przepisy zakładają obniżenie wysokości składki zdrowotnej dla małych i średnich firm. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku.

Projekt ustawy przewiduje dwa modele naliczania składki zdrowotnej:

  • Dla przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych (skala podatkowa) i podatkiem liniowym składka będzie naliczana od dochodu. Osoby, których dochód nie przekroczy 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, zapłacą 9 procent od 75 procent minimalnego wynagrodzenia. Osoby o wyższych dochodach zapłacą dodatkowo 4,9 procent od nadwyżki ponad ten próg
  • Dla przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych podstawą naliczania składki będzie przychód. Do wysokości 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia zapłacą oni 9 procent od 75 procent minimalnego wynagrodzenia, a od nadwyżki ponad ten limit – 3,5 procent

Ministerstwo Finansów zapewniło, że proponowane zmiany przyniosą korzyści przedsiębiorcom o niskich i średnich dochodach. Resort podkreślił, że zachowany został progresywny charakter składki, co oznacza, że osoby o wyższych dochodach będą płacić wyższą składkę. Jak jednak widać z wyliczeń przytoczonych przez Włodzimierza Czarzastego, znacznie większe obciążenie finansowania systemu ochrony zdrowia ponosić będą pracownicy zatrudnieni na etat, płacąc wyższą składkę od takich samych dochodów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET