Oto najtańszy sklep w Polsce. Tu kupisz jogurt za 1 zł, chleb za 1,50 zł

3 min. czytania
09.01.2026 10:05
Obserwuj nas na Google

Ostrowski „Spichlerz” uchodzi za jeden z najtańszych sklepów w Polsce, ale jego znaczenie sięga daleko poza ceny. To miejsce, które od niemal dwóch lat wspiera seniorów i osoby w trudnej sytuacji życiowej, stało się lokalnym punktem pomocy społecznej i symbolem współpracy samorządu, fundacji i mieszkańców.

sklep, portfel
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie znajduje się najtańszy sklep w kraju?
  • Dlaczego sklep społeczny w Ostrowie przetrwał, a inne w kraju zamknięto?
  • Jakie są plany rozwoju i funkcje społeczne placówki?

Ostrowski Spichlerz zostaje na dłużej. Sklep społeczny nadal będzie wspierał mieszkańców

Sklep Społeczny „Ostrowski Spichlerz” w Ostrowie Wielkopolskim to prawdopodobnie najtańszy sklep w kraju. Placówka, zlokalizowana przy placu 23 Stycznia, na stałe wpisała się w lokalny system pomocy społecznej i – jak pokazują dane – realnie odpowiada na potrzeby mieszkańców.

„Ostrowski Spichlerz” został otwarty 19 grudnia 2023 roku jako pierwszy sklep społeczny w Wielkopolsce. Od początku był miejscem przeznaczonym dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej i finansowej, a także dla seniorów. Zakupy mogą tam robić osoby posiadające skierowanie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, seniorzy z Ostrowską Kartą Seniora oraz rodziny korzystające z Ostrowskiej Karty Rodziny 3+. W każdą sobotę sklep otwiera się również dla wszystkich mieszkańców – bez konieczności okazywania zaświadczeń.

Tylko w 2025 roku w sklepie zrealizowano dokładnie 28 916 transakcji, czyli niemal 30 tysięcy paragonów. Dla wielu mieszkańców „Spichlerz” stał się stałym punktem robienia zakupów, szczególnie w obliczu rosnących cen w tradycyjnych sklepach.

Ceny podstawowych produktów należą do największych atutów placówki. Od 1 stycznia 2026 roku utrzymano bardzo niskie stawki – chleb kosztuje 1,50 zł, bułki od 40 do 60 groszy za sztukę, a jogurty dostępne są już od 1 zł. Asortyment pochodzi głównie ze współpracy z lokalnymi piekarniami i hurtowniami i obejmuje m.in. pieczywo, nabiał, warzywa, owoce, słodycze, chemię gospodarczą i kosmetyki.

Od początku działalności podkreślano, że „Ostrowski Spichlerz” ma pełnić funkcję znacznie szerszą niż tylko punkt tanich zakupów. Jak zapowiadają władze miasta, w przyszłości w sklepie powstanie także przestrzeń do spotkań i rozmów - w planach stworzenie jest 'minikawiarenki' - bezpiecznej przystani dla seniorów i osób samotnych. 

Redakcja poleca

Fundacja „Wolne Miejsce” przejmuje prowadzenie sklepu

Miasto rozstrzygnęło konkurs ofert na dalsze prowadzenie sklepu społecznego. Od teraz za funkcjonowanie „Ostrowskiego Spichlerza” odpowiadać będzie Fundacja „Wolne Miejsce”, która ma doświadczenie w prowadzeniu podobnych punktów w innych miastach Polski. Na ten cel samorząd przeznaczy w 2026 roku 350 tys. złotych – o 50 tys. zł więcej niż rok wcześniej. Środki te zostaną wykorzystane głównie na utrzymanie etatów pracowników.

„Ostrowski Spichlerz” pozostaje jedynym sklepem społecznym w południowej Wielkopolsce i jednym z nielicznych tego typu punktów w regionie. Jego funkcjonowanie to przykład połączenia działań samorządu, organizacji pozarządowych i prywatnych inicjatyw na rzecz lokalnej społeczności.

Jak podkreślano już przy otwarciu sklepu, celem nie jest rozdawnictwo, lecz godne wsparcie poprzez sprzedaż produktów po cenach nieprzekraczających połowy wartości rynkowej. To podejście sprawiło, że „Spichlerz” zyskał zaufanie mieszkańców i stał się ważnym elementem miejskiej polityki społecznej – i wszystko wskazuje na to, że pozostanie nim na dłużej.

W innych miastach sklepy społeczne nie przetrwały

Warto podkreślić, że los ostrowskiego „Spichlerza” nie jest regułą w skali kraju. W ostatnich latach wiele sklepów społecznych zakończyło działalność, głównie z powodów finansowych i organizacyjnych. Najnowszym przykładem jest sklep społeczny „Spichlerz” w Tychach, który po niespełna trzech latach funkcjonowania został zamknięty z końcem grudnia. Przez lata był miejscem tanich zakupów dla seniorów i osób w trudnej sytuacji, a w ostatnich tygodniach działalności został otwarty dla wszystkich mieszkańców.

Podobny los spotkał również sklep socjalny w katowickiej Ligocie, który zakończył działalność w sierpniu. Po placówce pozostał jedynie pusty lokal, a mieszkańcy stracili dostęp do taniej żywności i artykułów codziennego użytku. Fundacja „Wolne Miejsce” nie ukrywa, że utrzymanie tego typu punktów jest ogromnym wyzwaniem – niskie ceny, brak sprzedaży alkoholu i tytoniu oraz konieczność zakupu towaru sprawiają, że sklepy nie są w stanie samodzielnie się utrzymać.

Jeszcze głośniejszym echem odbiło się zamknięcie sklepu socjalnego „Spichlerz” na warszawskim Mokotowie – pierwszego takiego miejsca w stolicy. Po ponad trzech latach działalności fundacja prowadząca placówkę rozdała cały pozostały towar za darmo, definitywnie kończąc działalność. – Żegnamy się z Warszawą, z mieszkańcami, którzy korzystali ze sklepu socjalnego na co dzień, czyli tymi najuboższymi. Żegnamy się, bo musimy. Nie mamy innego wyjścia, nie możemy tu dłużej być – mówił prezes fundacji Wolne Miejsce Mikołaj Rykowski. Na tle tych zamknięć dalsze funkcjonowanie ostrowskiego „Spichlerza” pokazuje, jak duże znaczenie ma stabilne wsparcie samorządu.

Źródło: Radio ZET/Fundacja Wolne Miejsce/umostrow.pl/TVN24/TVP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET