W sklepach zabraknie bananów? Popularny dostawca ma kłopoty

Alicja Bartosiak
1 min. czytania
16.05.2025 13:31
Obserwuj nas na Google

Chiquita, jeden z największych producentów bananów na świecie, ogłasza zamknięcie części swoich operacji rolnych w Panamie. Przyczyną są trwające od kilku tygodni strajki. Straty spowodowane protestami oszacowano już na 10 milionów dolarów. Co dalej z dostawami?

Chiquita zamyka farmy w Panamie
fot. Shutterstock
  • Chiquita to wiodący producent bananów na świecie.
  • Teraz marka ogłasza zamknięcie zamknięcie jednej z farm.
  • Przyczyną są trwające protesty, które są reakcją na planowane zmiany systemu ubezpieczeń społecznych w firmie.

Firma musi wypłacić gigantyczne odszkodowanie

Chiquita Brands International Sarl, jest wiodącym producentem i dystrybutorem bananów oraz innych artykułów spożywczych. Historia legendarnej marki sięga 1870 roku. Obecnie firma dysponuje łącznie 26 plantacjami o łącznej powierzchni 6 969 hektarów. Od kilku lat Chiquita zmaga się jednak z problemami.

“W czerwcu ubiegłego roku amerykański sąd nakazał Chiquicie wypłatę 38,3 mln dolarów odszkodowania rodzinom ofiar kolumbijskiej grupy paramilitarnej AUC. Spółka została oskarżona o finansowanie tej organizacji, uznanej przez USA za terrorystyczną, już od 1997 roku” – podaje serwis dlahandlu.pl

Redakcja poleca

Chiquita zamyka część operacji rolnych w Panamie

Teraz firma zmuszona jest zamknąć jedną z farm oraz dodatkowy obszar odpowiadający powierzchni dwóch kolejnych w prowincji Bocas del Toro. Od trzech tygodni trwają strajki związane z planowanymi zmianami w systemie ubezpieczeń pracowników. Każdego dnia rośnie skala strat w uprawach i pakowaniu owoców. Jak poinformowała spółka, skutków tych przestojów nie da się już cofnąć w krótkim czasie.

Strajki pracowników zaszkodziły łańcuchom dostaw: międzynarodowi kontrahenci zaczęli zastępować banany z Panamy produktami z innych krajów.

Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET