PE wymusi to na Obajtku. Czekaliśmy na to długie lata
Daniel Obajtek został wybrany na eurodeputowanego z listy Prawa i Sprawiedliwości na Podkarpaciu, uzyskując 171 689 głosów. Objęcie mandatu w Parlamencie Europejskim będzie wymagało opublikowania oświadczenia majątkowego.
Daniel Obajtek. Oświadczenie majątkowe dla Parlamentu Europejskiego
Stan posiadania Daniela Obajtka zaczął obrastać legendą. Za prezesury Orlenu były wójt zarabiał miliony i stał się właścicielem kilkudziesięciu nieruchomości. Widać to było podczas prób wręczenia wezwania na przesłuchanie komisji wizowej – policjanci odwiedzali bezskutecznie kilkanaście adresów, które Obajtek podał jako swoje miejsce zamieszkania.
Były szef Orlenu tłumaczył, że sprawowanie stanowiska w spółce skarbu państwa nie zobowiązuje do upubliczniania oświadczeń majątkowych. Obligatoryjnie muszą to jednak zrobić eurodeputowani, Daniel Obajtek będzie więc musiał podzielić się informacją o swoim majątku.
Polityk w przeszłości przepisywał część swojego majątku na rodzinę: darowizny dotyczyły brata, żony i syna. Możliwe więc, że Obajtek wzorem Mateusza Morawieckiego większość swoich nieruchomości „ukryje” przed obowiązkiem wpisania ich do ogólnodostępnego oświadczenia.
Do takich zmian mogło dojść pod koniec 2023 roku, gdy wiadomo było, że Obajtek nie będzie już pełnił funkcji prezesa Orlenu. W 19 księgach wieczystych nieruchomości posiadanych przez polityka 21 listopada pojawiły się wpisy o zmianie statusu własności. Wirtualna Polska ustaliła, że część majątku została przepisana umową darowizny na syna prezesa Orlenu.
Wcześniej pojawiły się informacje, że Daniel Obajtek może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za decyzje podjęte podczas kierowania koncernem: kary, które mogłyby sięgać milionów złotych, musiałby spłacać z własnej kieszeni. Zebraniem ogólnodostępnych danych były prezes Orlenu był oburzony.
Jedną z nieruchomości kupionych przez Obajtka jest dworek, który został przekazany w użytkowanie Fundacji Integracji przez Sport Handicap – Zakopane. Fundacja planowała wyremontować posiadłość prezesa Orlenu i wybudować tam między innymi korty tenisowe, basen, salę gimnastyczną oraz amfiteatr, pozyskując na to środki od spółek Skarbu Państwa. Wcześniej nieruchomość była dzierżawiona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP”, która miała tam stworzyć ośrodek dla młodzieży. Fundacja uzyskała prawie 800 tysięcy złotych dotacji na „prace ratunkowe przy zabytkowym dworze w Borkowie” od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Umowa z „Kresami RP” została rozwiązana jednak w kwietniu 2020 roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET