Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego niemiecka spółka popularnej sieci znalazła się w krytycznej sytuacji.
- Jakie działania restrukturyzacyjne planuje wdrożyć firma.
- Czy problemy w Niemczech mogą zagrozić sklepom działającym w Polsce.
Pepco Germany wnioskuje o upadłość w Niemczech
Popularna w Polsce sieć dyskontów niespożywczych Pepco ogłosiła złożenie wniosku o upadłość swojej niemieckiej spółki. Chodzi o tzw. upadłość ochronną (Schutzschirmverfahren), czyli formę sądowo nadzorowanej restrukturyzacji, która pozwala firmie kontynuować działalność przy jednoczesnym wdrażaniu działań naprawczych. Chociaż sklepy w Polsce czy Rumunii rozwijają się dynamicznie, sytuacja za zachodnią granicą wygląda zupełnie inaczej.
Niemiecka spółka Pepco Germany GmbH, która rozpoczęła działalność w 2022 roku, prowadzi obecnie 64 sklepy i zatrudnia około 500 pracowników. To właśnie ta część działalności grupy przynosi straty, które – jak podano – ciągną się od momentu wejścia na tamtejszy rynek. Wniosek o postępowanie restrukturyzacyjne został złożony do Sądu Rejonowego Berlin-Charlottenburg.
Grupa Pepco zapowiedziała, że wszystkie sklepy w Niemczech pozostaną otwarte do odwołania i nadal będą zaopatrywane w nowe kolekcje. Działania mające na celu uporządkowanie działalności w Niemczech poprowadzi Christian Stoffler, powołany na stanowisko dyrektora ds. restrukturyzacji (CRO). Postępowanie toczy się z udziałem sądu i tymczasowego zarządcy – berlińskiego adwokata dr. Gordona Geisera z kancelarii GT GreenbergTraurig LLP.
Celem procesu jest reorganizacja, a nie likwidacja – firma liczy na odzyskanie rentowności na tym wymagającym rynku. Pepco Germany szczególnie mocno postawiło na lokalizacje w Niemczech Wschodnich, ale ekspansja – szybka i szeroka – nie przyniosła oczekiwanych efektów.
Jeden z najtrudniejszych rynków Europy
Niemcy uchodzą za jeden z najtrudniejszych rynków detalicznych w Europie, zmagają się tam także inne sieci spożywcze i niespożywcze. Wysoka konkurencja, przywiązanie klientów do lokalnych marek, presja cenowa i koszty operacyjne sprawiają, że nawet znane międzynarodowe brandy niejednokrotnie wycofują się z Niemiec. W przeszłości nie poradził sobie tam m.in. Walmart.
Pepco, mimo dynamicznej ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej, nie znalazło jeszcze skutecznej recepty na niemiecki rynek. Spółka podkreśla jednak, że widzi szansę na przebudowę sieci i dalsze działanie, choć wymaga to głębokiej restrukturyzacji oraz dopasowania modelu biznesowego do lokalnych warunków.
Problemy tylko po jednej stronie granicy
Warto zaznaczyć, że kłopoty niemieckiego Pepco nie wpływają na działalność sieci w Polsce. Wręcz przeciwnie – to właśnie w Polsce znajduje się najwięcej sklepów grupy, bo ponad 1400. Kolejne rynki, na których Pepco osiąga dobre wyniki, to Rumunia i Czechy. Grupa zapowiada dalszy rozwój na znanych sobie rynkach i kontynuuje otwieranie nowych placówek.
W tle całej sytuacji są również zawirowania właścicielskie – Grupa Pepco należy do południowoafrykańskiego koncernu Steinhoff, który sam znajduje się w stanie upadłości po skandalu finansowym z poprzednich lat. Mimo to zarząd Pepco Group zapewnił, że niemiecka część firmy otrzyma odpowiednie wsparcie finansowe na czas restrukturyzacji.
Źródło: Radio ZET/Markenartikel
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET