`

PIP rusza z setkami kontroli. ZUS wskaże, gdzie zapuka inspektor

2 min. czytania
06.10.2025 14:39
Obserwuj nas na Google

Fala kontroli PIP nadchodzi. Z pomocą ZUS inspektorzy będą mogli dotrzeć do największych firm, a eksperci nie mają wątpliwości, że skutki mogą być dramatyczne dla przedsiębiorców.

PIP
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką skalę mają mieć planowane kontrole Państwowej Inspekcji Pracy.
  • W jaki sposób ZUS ma pomóc w typowaniu firm do sprawdzenia.
  • Dlaczego eksperci ostrzegają przed możliwymi konsekwencjami dla pracodawców.

PIP rusza z celowanymi kontrolami

Państwowa Inspekcja Pracy szykuje szeroko zakrojone kontrole, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma pomóc w typowaniu firm. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, przedsiębiorcy mogą stanąć przed falą decyzji, która – jak ostrzegają eksperci – może zachwiać stabilnością niektórych firm. „Państwowa Inspekcja Pracy szykuje kontrole, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych podpowie, gdzie uderzyć. Firmy mogą nie przetrwać fali decyzji inspektorów” – czytamy w poniedziałkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.

Jak ustalił „DGP”, w przyszłym roku PIP przeprowadzi 200 kontroli celowanych. Mają one dotyczyć wyłącznie weryfikacji przestrzegania zakazu zatrudniania pracowników na umowach cywilnoprawnych w warunkach, które faktycznie wskazują na stosunek pracy.

Według dziennika priorytetem dla inspektorów będą największe podmioty na rynku. „Dla nich oznacza to ryzyko jednorazowego przekształcenia setek umów w etaty i konieczność natychmiastowego podniesienia kosztów zatrudnienia” – zauważa cytowana przez „DGP” Joanna Torbé-Jacko, ekspertka Business Centre Club ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Redakcja poleca

ZUS pomoże wskazać firmy do kontroli

Jak donosi „DGP”, w proces typowania firm do kontroli zostanie zaangażowany Zakład Ubezpieczeń Społecznych. „W proces typowania będzie zaangażowany ZUS, który będzie mógł zasugerować, do kogo zapuka inspektor pracy. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należeć do PIP. Jak dowiedział się DGP, instytucje już pracują nad rozwiązaniem informatycznym, które pozwoli na wymianę informacji i pierwsze podpowiedzi” – podaje dziennik.

System ma umożliwić inspekcji szybsze identyfikowanie podmiotów, w których istnieje ryzyko nadużywania umów cywilnoprawnych. Celem – jak wynika z ustaleń gazety – jest ograniczenie zjawiska pozornego samozatrudnienia i unikania składek na ubezpieczenia społeczne.

Możliwe konsekwencje dla firm

Eksperci wskazują, że skutki takiej akcji mogą być dla niektórych przedsiębiorstw bardzo poważne. W przypadku przekształcenia dużej liczby umów cywilnoprawnych w etaty, koszty zatrudnienia mogą wzrosnąć gwałtownie i w krótkim czasie. Jak podkreślają prawnicy, w branżach opartych na umowach zleceniach czy B2B – takich jak logistyka, IT czy handel – skutki takich kontroli mogą być szczególnie odczuwalne.

Źródło: Radio ZET/DGP/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET