Po tej inwestycji Polska zmieni się na zawsze. Rząd przyznał na nią 60 mld zł
Rząd przyjął projekt ustawy przyznającej 60 mld zł na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. To inwestycja w suwerenność energetyczną oraz konkurencyjność polskiej gospodarki. Kiedy według harmonogramu w naszych gniazdkach ma pojawić się prąd elektryczny z atomu?
- Rząd przeznaczył 60 mld zł na budowę elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino
- Pierwszy prąd z elektrowni ma popłynąć najwcześniej w 2035 roku
- Inwestycja ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski
Polska elektrownia jądrowa. 60 mld zł na budowę
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma zapewnić środki na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Spółka odpowiedzialna za realizację tej historycznej inwestycji – Polskie Elektrownie Jądrowe – dostanie w tym celu ponad 60 miliardów złotych z budżetu państwa. Wojciech Wrochna, Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej oraz Sekretarz Stanu w Ministerstwie Przemysłu, odpowiedzialny za projekt finansowania i budowy elektrowni, podkreślił, że „to milowy krok w stronę polskiej niezależności energetycznej”.
Projekt ustawy zakłada, że 30 procent kosztów inwestycji, czyli około 18 mld zł, zostanie pokrytych ze środków własnych PEJ. Środki te będą stopniowo zwiększane poprzez podwyższanie kapitału zakładowego spółki do 2030 roku. Pozostałe 70 procent finansowania, czyli około 42 mld zł, ma pochodzić głównie z kredytów zagranicznych. W projekcie ustawy jako potencjalnego kredytodawcę wskazano Export-Import Bank of the United States.
- Budowa elektrowni jądrowej to praca na wielu poziomach. Potrzebna jest technologia, operator i wykonawca, ale przede wszystkim potrzebne jest finansowanie. Bez zapewnionych środków, projekt pozostaje jedynie planem na papierze. Decyzja rządu o przeznaczeniu konkretnych pieniędzy na ten cel pokazuje, że Polska myśli o tym projekcie poważnie – wyjaśnił Wojciech Wrochna.
W projekcie ustawy zapisano także wyłączenie spółki PEJ z obowiązku wpłat z zysku do budżetu państwa. To działanie ma zmniejszyć obciążenia finansowe spółki, a co za tym idzie, zmniejszyć koszta budowy. Dodatkowo, w trosce o zapewnienie lepszego nadzoru nad realizacją inwestycji, Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej będzie monitorować wydatkowanie środków i składać coroczne raporty Radzie Ministrów.
Polska elektrownia jądrowa. Opóźnienie w budowie
Wojciech Wrochna dodał, że poprzedni rząd nie podjął żadnych kroków w kierunku uzyskania zgody na pomoc publiczną na budowę elektrowni. - Dopiero rząd Premiera Tuska złożył w tej sprawie wniosek notyfikacyjny do Komisji Europejskiej – stwierdził pełnomocnik. - Model postępowania zintegrowanego, cała procedura wyboru technologii i finansowania projektu, był gotowy już w 2015 roku. Zostawiliśmy – mówię „my”, bo sam byłem wtedy zaangażowany w projekt jako doradca – następcom gotowy zestaw zadań do wykonania – stwierdził Wrochna. Jego zdaniem przez 8 lat rządów PiS w tej sprawie „bardzo dużo mówiono, ale zrobiono w zasadzie niewiele. Zakończono jedynie badania lokalizacyjne i środowiskowe rozpoczęte jeszcze przez ówczesny zarząd spółki”.
W 2028 roku ma nastąpić symboliczne wylanie pierwszego betonu jądrowego pod pierwszy reaktor. Rząd ma deklaracje wykonawcy, że od tego momentu będzie potrzebował siedmiu lat na zakończenie procesu budowy, a więc elektrownia powinna być gotowa w 2035 roku.
- Energetyka jądrowa to czysta, nieemisyjna energia, której potrzebuje dziś przemysł. W odróżnieniu od OZE, to również gwarancja dostaw stałej, niezależnej pogodowo energii – wyjaśnił Wrochna. Najważniejszą zaletą energetyki jądrowej jest jednak „gwarancja energetycznej niezależności i bezpieczeństwa. Mając u siebie elektrownię jądrową, to my będziemy decydować o produkcji energii”.
Źródło: Radio ZET/KPRM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET