`

Podniesienie wieku emerytalnego. „Wszyscy zyskują”

2 min. czytania
14.02.2023 09:27
Obserwuj nas na Google

- Dobrym pomysłem byłoby podniesienie wieku emerytalnego, ale tak, by np. kobieta po 60-tce miała stopniowo zmniejszany wymiar etatu i coraz mniej pracy. Byłoby to korzystne dla niej, dla systemu i rynku pracy. Wszyscy zyskują – zadeklarował w Wirtualnej Polsce dr Tomasz Lasocki. Pozwoliłoby to na zwiększenie otrzymywanych przez Polaków świadczeń.

Mateusz Morawiecki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Wiek emerytalny podzielił Polaków, co skrzętnie zaczynają wykorzystywać przed wyborami politycy. Jak zauważył dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, rząd zachowuje się, jakby miał „rozdwojenie jaźni” – z jednej strony chwali się  obniżeniem wieku emerytalnego, z drugiej zaczął go już efektywnie podwyższać. Wiceminister rodziny Stanisław Szwed poinformował, że pracuje już ponad 800 000 osób uprawnionych do pobierania emerytury, a  średni wiek kontynuującego pracę emeryta wynosił pod koniec 2021 roku 66,9 lat. - Emerytura za chwilę to będzie jakieś stypendium z tytułu utraty sił, ale nie takie, które pozwoli nam się z pracy całkowicie wyłączyć, tylko pozwoli pracować nie 40 godzin tygodniowo, a 25 – stwierdził w programie „Newsroom” WP dr Tomasz Lasocki, ekspert systemu ubezpieczeń społecznych.

Zmiana wieku emerytalnego. Mniej godzin pracy w tygodniu

Emerytury w Polsce są niskie, a będą jeszcze niższe. To konsekwencja obniżenia przez rząd wieku emerytalnego, co wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

Oglądaj

- System emerytalny w Polsce działa tak, że im później przejdziemy na emeryturę, tym lepiej, tym to świadczenie jest wyższe. Zatem nasz rynek pracy powinien też być nastawiony na powolne wyłączanie określonych grup Polaków z tego rynku. A tego nie ma - przyznał dr Lasocki.

Jest nawet gorzej: niski wiek emerytalny sprawia, że zbliżający się do niego pracownicy mają mniejsze szanse na znalezienie pracy. Przedsiębiorcom nie opłaca się bowiem inwestować w szkolenie osoby, która po stosunkowo krótkim czasie zakończy aktywność zawodową. To problem przede wszystkim kobiet, które zyskują prawo do emerytury po ukończeniu 60. roku życia.

Redakcja poleca

- Kiedyś osobom, które szykowały się do przejścia na emeryturę, dawało się premię, bo to podwyższało świadczenie. Dziś bonus dostaje się za odwlekanie tego momentu. Dobrym pomysłem byłoby podniesienie wieku emerytalnego, ale tak, by np. kobieta po 60-tce miała stopniowo zmniejszany wymiar etatu i coraz mniej pracy. Byłoby to korzystne dla niej, dla systemu i rynku pracy – zaproponował rozwiązanie dr Tomasz Lasocki. Niewykluczone, że takie rozwiązania znajdą się w polskim prawie. Rząd szuka sposobów, żeby efektywny wiek emerytalny podwyższyć.

- Ważne jest wprowadzanie nowych zachęt do przedłużania aktywności zawodowej dla tych osób, które chcą i mogą ją kontynuować. Stąd też podejmowanych jest szereg rozwiązań na rzecz zatrudniania osób starszych. Wypracowywane są też metody, które wpłyną na aktywizację niewykorzystanych dotąd zasobów ludzkich. Dotyczy to zarówno możliwości pracy z jednoczesnym pobieraniem emerytury, co jest korzystne zwłaszcza dla osób kontynuujących pracę na część etatu, jak i zachęt dla przedłużania momentu przejścia na emeryturę – zapowiedział Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej.

Odsetki od Zetki: Radio ZET pomoże Ci spłacić kredyt. Wyślij zgłoszenie

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET