Podróże na święta pod presją paliwowego kryzysu. Czy loty na Wielkanoc 2026 podrożeją?

4 min. czytania
18.03.2026 14:45
Obserwuj nas na Google

Wielkanoc 2026 może okazać się jednymi z najdroższych świąt dla podróżnych w ostatnich latach. Konflikt na Bliskim Wschodzie, wysokie ceny ropy naftowej, drożejące paliwo lotnicze i samochodowe, a także rosnący popyt na podróże sprawiają, że zarówno pasażerowie linii lotniczych, jak i kierowcy odczują wyraźną presję finansową. Eksperci ostrzegają, kogo najbardziej dotkną bolesne podwyżki.

Osoba idzie korytarzem z niebieską walizką na kółkach, wokół innych podróżnych.
fot. Dawid Wolski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna w Iranie i wzrost cen paliwa wpływają na koszty biletów lotniczych.
  • Jak zmieniają się kierunki podróży w wyniku ograniczonej dostępności Bliskiego Wschodu.
  • Jak linie lotnicze i pasażerowie reagują na chwilowe podwyżki, w tym poprzez oferty last minute.

Loty na Wielkanoc, podróże na święta. Jak wojna na Bliskim Wschodzie uderza w loty i wyjazdy samochodem

Głównym źródłem problemu są zakłócenia w dostawach ropy naftowej i wynikające z tego wzrosty cen surowca. Po zamknięciu przez Iran strategicznej Cieśniny Ormuz notowania ropy Brent utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę. To szybki katalizator kosztów paliw, które wpływają zarówno na samochody, jak i samoloty.

W przypadku branży lotniczej paliwo stanowi jedną z najważniejszych składowych kosztów operacyjnych. – W koszyku kosztów, które ponoszą przewoźnicy, paliwo jest bardzo istotną kwestią. Wielu operatorów zabezpiecza się poprzez tak zwane opcje hedgingowe – mówi Łukasz Chaberski, prezes Polskich Portów Lotniczych (PPL).

– Zagrożenie związane ze wzrostem cen biletów lotniczych istnieje i oczywiście swoją strategię kreuje każdy z przewoźników. Jeśli chodzi o połączenia, ta marżowość teraz już nie jest duża. Oczywiście zawsze na końcu jest tak, że za to wszystko zapłaci pasażer, czyli odbiorca końcowy – tłumaczy prezes PPL.

Jak przekazuje Marcin Danił z Polskich Portów Lotniczych w rozmowie z Radiem ZET, Bliski Wschód od lat był popularnym kierunkiem Polaków. Loty do krajów zatoki perskiej stanowią ponad 8% wszystkich połączeń z lotniska Chopina. Jak dodaje, część linii lotniczych ma zakontraktowane ceny paliwa na stałym poziomie, ale jeśli wojna będzie się przedłużać, to ceny biletów na pewno wzrosną.

Redakcja poleca

Droższe loty? Reakcja pasażerów i rynku

Rosnące koszty paliwa w lotnictwie sprawiają, że linie analizują i modyfikują swoje taryfy. Część przewoźników stara się jednak łagodzić skutki cenowych szoków, m.in. przez bardziej elastyczne podejście do sprzedaży biletów i promocje.

Jak zauważył ekspert ruchu lotniczego Eryk Kłopotowski w rozmowie z Radiem ZET, rosnąca niepewność powoduje gwałtowny wzrost popytu na dostępne miejsca. Zaś aktualne podwyżki nie wynikają jeszcze z wysokich cen ropy, a przede wszystkim z postawy pasażerów, którzy wykupują dostępne bilety w obawie przed wzrostem cen.

Dodał również, że krótkoterminowo ceny ropy były już na podobnym poziomie po wybuchu wojny w Ukrainie, jednak nie spowodowało to długotrwałych podwyżek. Co więcej gdy wojna na Bliskim Wschodzie się zakończy kraje Zatoki Perskiej będą zachęcać turystów do powrotu.

– Bardzo szybko myślę pojawią się gigantyczne promocje właśnie z tego rynku i tego pewnie oczekują również linie lotnicze europejskie – mówi ekspert lotniczy Eryk kłopotowski. Nie ma więc potrzeby kupować bilety z dużym wyprzedzeniem

Wzrost cen biletów ma chwilowy charakter, ale jego efekt może być odczuwalny w okresie świątecznym. Dla podróżnych oznacza to, że choć Wielkanoc może przynieść krótkoterminowe podwyżki biletów, branża lotnicza i transportowa mają potencjał, by dostosować ofertę i szybko wrócić do dynamiki sprzed kryzysu.

Świąteczne wyjazdy i realna presja kosztowa

Nie tylko loty uderzają w kieszenie podróżnych. Kierowcy również odczuwają wzrost cen paliwa na stacjach. Od 17 marca diesel w cenniku hurtowym Orlenu przekroczył psychologiczną granicę 8 zł/l, osiągając poziom 8,09 zł, a benzyna 95-oktanowa kosztuje już około 6,84 zł/l.

Gwałtowne wzrosty przypominają sytuację z 2022 roku, a ich główną przyczyną jest konflikt i zakłócenia w transporcie surowców energetycznych. Eksperci ostrzegają, że jeśli trend wzrostowy się utrzyma, kierowcy mogą zobaczyć na stacjach regularnie ceny diesla powyżej 8 zł, a benzyny zbliżające się do 7 zł.

Podwyżki cen paliwa mają bezpośrednie konsekwencje dla rodzin planujących wyjazdy samochodem na Wielkanoc. To czas, kiedy wiele osób podróżuje do rodzin i znajomych – i to właśnie te koszty transportu będą odczuwalne najbardziej, bo dotykają mobilnej większości społeczeństwa.

Rosnące ceny paliwa nie tylko podnoszą koszty podróży, ale również wpływają na ceny transportu towarów. W efekcie wyższe koszty logistyki mogą później znaleźć odzwierciedlenie w cenach produktów w sklepach.

Redakcja poleca

Alternatywy dla podróżnych – promocje i nowe kierunki

W odpowiedzi na większe koszty podróży i zmianę preferencji pasażerów, niektóre linie proponują okazje i promocje. Ryanair przygotował 20 proc. zniżki na wybrane loty w sezonie wiosenno-letnim, z promocją ważną przy rezerwacjach do 18 marca, na loty od marca do maja. na wielkanocne wyjazdy Ryanair poleca m.in.: Wenecję, Maltę i Sewille.

Święta wielkanocne 2026 będą czasem, w którym zarówno podróże samolotem, jak i samochodem staną się wyraźnie droższe. Wysokie ceny ropy i paliwa, zmiany w siatkach połączeń oraz rosnący popyt na podróże wpływają na decyzje pasażerów i kierowców. Mimo to linie lotnicze i porty lotnicze adaptują się do nowych warunków rynkowych, a krótkoterminowe podwyżki można złagodzić dzięki promocjom i elastycznym rozwiązaniom.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET